25
Witam,
na jbzd pojawiały się wpisy dotyczące różnych pracek i tego co robią różne anony, więc postanowiłem dodać coś od siebie. Tematem rozprawki będzie praca w IT - dokładnie od strony programisty. Mniej może na temat samego programowania, bo jest pełno Radżeszów, którzy was tego nauczą na yt, ale wszystko dookoła. Jakbyście kiedyś myśleli na temat pójścia w tym kierunku to zapraszam do lektury.
Tyle słowa wstępu - jeżeli chodzi o mnie to mam parę lat doświadczenia, w paru firmach pracowałem, ale też nie jestem alfą i omegą w każdym temacie :) Dodatkowo co firma to inna kultura i podejście, więc jak będziecie bili - to nie w twarz.
0. Czy ja chcę w to iść?
Proponuję ogarnąć tutorial na yt albo książkę z podstaw programowania i przejechać parę oddziałów. Jak w szkole nie było problemów z przedmiotami ścisłymi to i z IT nie powinno być. Potem zostaje pytanie czy ci się to podoba. Bo rozwijanie się w IT to jednak ciągłe poznawanie / wymyślanie nowych rozwiązań. 
1. Studia IT - hot or not.
Teoretycznie nie są potrzebne. Nie jesteśmy lekarzami / geodetami / prawnikami. Nie potrzebujemy papierków i certyfikatów, które potwierdzą naszą wiedzę. Też rzadko spotykałem się z sytuacjami, gdzie pracodawca wymagał tytułu do klepania kodu. Jednak od jakiegoś czasu jest pewna nagonka w IT (ze względu na zarobki), przez co na rynku pojawiło się bardzo dużo osób chętnych do rozpoczęcia pracy. A czym więcej osób tym ciężej ogarnąć pierwszą pracę - potem jest już z górki. 
W tym bardzo popularne zrobiły się wszelkiego rodzaju bootcampy - od zera do programisty w 3 miesiące, a potem zostaje kosić 15k / miesięcznie. No nie. To tak nie działa. Imo to skok na kasę. Wyobraźcie sobie, że wystawiacie ofertę dla osoby bez doświadczenia i zgłasza się wam 500 osób po 3 dniach - a to realna liczba w okolicach warszawki. I teraz wolicie kogoś po 3/5 letnich studiach czy po 3 miesiącach bootcampu? Dodatkowo jak sprawdzicie czego uczy taki bootcamp za 20k, to okazuje się że  pokrywa materiały z pierwszej lepszej książki uczącącej podstaw programowania. A taka książka kosztuje w zależności od sklepu 200 zł w empiku albo 0 zł na chomiku. 
Podsumowując bootcamp: szybko, drogo, wiedza będzie wybrakowana, ciężej złapać pierwszą pracę. 
Za to studia są przede wszystkim długie. Ale to również znajomości i możliwość liźnięcia różnych tematów (mniej lub bardziej przydatnych ofc), a na programowaniu robota kodera się nie kończy.
Jeżeli nie chcecie wybierać bramki 1 ani 2 to polecałbym ogarnąć jakąś książkę z podstaw programowania i sprawdzić czy wogóle wam to pasuje - jak tak, to zbudować parę aplikacji, żeby mieć o czym mówić na rozmowie kwalifikacyjnej i w razie braku odzewu wybrać się na bootcamp - ale firmowy. Czasami duże korpo prowadzą akcje w stylu "nauczymy się programować, ale najlepsi potem mają u nas pracować".
2. Skąd napinka na IT?
Odpowiedź jest dość prosta. Kasa kasa kasa. I to stosunkowo łatwa kasa. Jest sporo dobrze płatnych zawodów w PL. Ale w przeciwieństwie do IT wymagają dużego doświadczenia, certyfikatów, znajmości :) , wyjazdów, podejmowania ryzyka etc. Tutaj tego nie ma. 
Może się nasunąć pytanie - dlaczego w takim razie inżynier z X zarabia gorzej od inżyniera z IT ?  Bo pensja inżyniera z IT często płynie z zachodu. Polacy jako "murzyni" Europy pracują często na zlecenie zachodnich firm. I te firmy płacą za specjalistę lokalną średnią krajową. Co po przeliczeniu na zł robi się kosmiczne.
3. Czy bez programowania też da się uderzyć w IT?
Jak najbardziej, jeśli umiesz klikać w kąkuter. W rodzinę IT wchodzą również testerzy (raczej skromniejszy hajs) z modyfikacjami w stylu testerzy automatyczni (tester + mniej lub więcej programowania). Menedżerzy i product ownerzy, którzy zleceniają robotę programistom i dogadują z klientem co ma się dziać. Administratorzy od serwerów i spraw sieciowych, analitycy od wpływu rozwiązań na obecną apkę. Ludzie od user interface / user expierence. Dużo zależy od firmy.
4. Jak programowanie to jaki język?
Żeby sprawdzić z czym się to je bym uderzył w klasyczny obiektowy C#/java. Jak stwierdzicie, że to jest to - pytanie czym chcecie się zajmować. Sporo tematów się pokrywa i to nie jest tak, że gość od java robi tylko i wyłącznie serwery w java, ale osobiście wybrał bym jeden język w zależności od tego na co chcecie tworzyć, a potem patrzył co może się jeszcze przydać :) 
Żeby zrobić jakiś taki prosty, ogólny podział, bez wnikania mocno w szczegóły:
Backend / aplikacje serwerowe i desktopowe: java / c# / python
Na mobilki: Swift (IOS), kotlin (android)
Frontend / to co widzimy na stronie: Javascript / PHP
Urządzenia wbudowane: C / Rust
Bazy danych: SQL
Skrypty: bash, powershell (to już bardziej dla adminów)
5. A bugi to skąd się wzieli?
Przede wszystkim z nieznajomości systemów / rozwiązań. Powiedzmy, że projekt jest budowany na przestrzeni 10 lat i składa się z 5000 plików. Wielki system naczyń połączonych, Dostajecie zadanie, żeby coś zmienić, pewnie info mniej więcej, gdzie to jest. Ale dalej mogą wystąpić jakieś nieprzewidziane sytuacje. Może być też tak, że osoba, która ogarniała daną część już nie pracuje. Albo coś było robione na szybko, na taśmę i ślinę i tak zostało, a teraz postanowiło kopnąć w 4 litery :) 

To tyle z moich wypocin, dzięki jak dotrwaliście do końca, jakby się pojawiły jakieś pytania to wrzucajcie komentarze, będę odpowiadał :) 
Pracka w IT
0.072348117828369