44
"Gdy brat twój zgrzeszy , idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!"
~Mt 18,15-17

Teraz pytanie – co chrześcijanie mają robić z poganami i celnikami? Odwracać się od nich? Odtrącać ich? Czy może głosić(w tym wypadku na nowo) ewangelię? W ramach tej prostej instrukcji – która zauważcie że się zapętla – w którym miejscu chrześcijanie mają odrzucać się nawzajem jako nieprawowierni, heretycy lub grzesznicy?

Przypominam że: kościół (gr. Ekklesia - „zwołanie, zgromadzenie”) – w teologii chrześcijańskiej, wspólnota ludzi – a nie jakaś instytucja, organ nauczający, wierchuszka władzy itp.
0.06851601600647