24
Witam Dzidki! 

   Za sugestią użytkownika ŚredniDemon, wrzucam coś więcej niż suche zdjęcia. Postaram nieco przybliżyć jak wygląda obróbka odlewu mosiężnego.

   Na początku sprzęt, czyli w sumie nic innego jak silnik trójfazowy o mocy 3kw wyciągający 3000 obrotów na minutę. Na osi zamontowane koło z twardego filcu a na nim pasek ścierny o gradacji 80. Ta kusząco wyglądająca rura to wyciąg pyłu co by się tego za dużo nie nawdychać.

  Poniżej widzimy detal po odelwie i obcięciu całego systemu wlewowego.

   
Obróbka mosiądzu
Obróbka mosiądzu
Obróbka mosiądzu
   Zaczynamy od już wyżej wymienionego papieru o gradacji 80, usuwamy pozostałości wlewu, szlifujemy krawędzie i przechodzimy do najważniejszego czyli płaszczyzny. Ogólnie rzecz biorąc nie ma znaczenia w jakim kierunku poprowadzimy pierwszy szlif, ważne by mieć jak najwygodniejszy chwyt żeby uzyskać równą powierzchnię.
Obróbka mosiądzu
   Następnie papier 150 i teraz dość ważne bo ułatwia to pracę, każdy kolejny szlif po zmianie papieru wykonujemy pod innym kątem, nie musi to być 90 stopni ale powiedzmy chociaż 20. Dzięki zmianie kąta widzimy miejsca w których pozostała rysa po poprzednim szlifie i możemy to poprawić (jeśli się przyjrzyjcie to po lewej na głównym otworem widać te rysy). Jeśli szlifowali byśmy w tym samym kierunku rysy zlały by się że sobą i niedoróbki wyszły by przy polerowaniu, a po co sobie robić dodatkową robotę. Także jeśli jest możliwość przy każdym kolejnym szlifie zmieniamy kierunek.
Obróbka mosiądzu
Obróbka mosiądzu
    Kolejny i ostatni jest papier 320, teraz najlepiej jest szlifować wzdłuż elementu, wtedy przy polerowaniu jeśli ustawimy go równolegle do osi obrotu koła polerskiego ułatwi nam to polerowanie. W międzyczasie jeszcze w tym przypadku rowki były wyrównane pilnikiem trójkątnym.
Obróbka mosiądzu
    Czas na polerke, z grubsza to samo co szlifierka tylko koło szmaciane zamiast filcowego (wiele krążków z płótna solidnie zszytych do kupy), no i tutaj trzeba już uważać bo potrafi wyrwać element z rąk a przy odrobinie pecha za pewne i połamać palce. 

   Ta niebieska kostka i zielony walec to pasty polerskie, zielona mocniejsza i niebieska wykańczająca, szczerze mówiąc nie wiem jakie to gradacje po prostu takich używamy i tyle. O polerowaniu więcej nie napiszę bo nie wiem jak to jakoś sensownie zrobić, dużo prościej było by to pokazać (może innym razem).

  Na ostatnim zdjęciu efekt końcowy po polerce przemyte benzyną ekstrakcyjną. Przed pakowaniem jeszcze to sobie wycierają bo wiadomo brudne łapy zawsze zostawią jeszcze ślady, ale ogólnie świeci się już jak to się mawia "jak psu jajca" 

   Na koniec dodam że ostatni raz wrzucam coś dłuższego z telefonu, i zapytam czy wy też nie możecie dodać kilku zdjęć na raz? Jak nie to po uja jest możliwość wyboru kilku???
Obróbka mosiądzu
Obróbka mosiądzu
0.066833019256592