41
Im dłużej żyje tym większą odrazą darze samego Siebie... 
Zanim karzesz mi wypierdalać (sam to zrobię) przeczytaj to a może nie popełnisz takich samych błędów
Od początku nie było dobrze pomimo szczerych ambicji i talentów
Pierwsze drzwi zostały zamknięte jak zostałem wyjebany z domu
Za co? Na pewno nie za stałą opiekę nad braćmi i robienie za domową pokojówkę. Tak czy inaczej bieda doprowadza do różnych sytuacji
Potem pierwsze kroki na swój rachunek. Chujowo bo pierwszy szef mnie dymał na kwit
Potem zapierdalanie po 16 godzin by wyciągnąć na czynsz i jedzienie
Nawet ze szkoły całkiem zrezygnowałem w ówczesnym czasie z braku czasu
W między czasie szukałem miłostek by mieć odskocznie ale zamieniały się w toksyczne piekło.
Potem od pracy do pracy
Dłużej posiedziałem w pewnej firmie kurierskiej gdzie zajechałem plecy
Potem ostatni najdłuższy związek po 5ciu latach kłótni i niewypłacalności partnerki pierdolnął na głupi ryj 
W między czasie tabun przeprowadzek które kompletnie mi zrujnowały poczucie domu jako ostoi bezpieczeństwa. 
Wisienką na torcie jest kredyt po dziadku (od strony ojca) który dostałem w spadku xD. Ktoś odebrał awizo do mnie i zostało przyklepane. O jego śmierci się dowiedziałem od komornika. A starego nie znam... Uznaje ze go nie mam i chuj
Umiejętności interpersonalne się zacierają. Przy osobach nowych bełkocze. Nie potrafię rozmawiać o głupotach, a nawet o rzeczach poważnych. W pracy patrzą na mnie przez to jak na zjeba. 
Kilku poprzednich współlokatorów zalega mi duże pieniądze. A właścicielowi płaciłem za nich ze strachu przed kolejnym zmienianiem mieszkania
Wisienką na torcie jest matka i nieopłacany internet przez pół roku. Nie wiem czemu wziąłem go na siebie, może chciałem być dobry. 
Ale wiecie co jest najlepsze? 
Że bycie dobrym człowiekiem i kierowanie się moralnością NIGDY nie kończy się dobrze... Może chciałem podreperować swoją niską samoocenę a może ego. Sam już nie wiem, szczerze nie wiem już nic. Co jest dobre a co złe dla mnie i dla innych. Czuję pustkę, widzę szarość a otacza mnie beznadzieja
Tak o to wyruchany przez rodzinę i przyjaciół, z długami i rozjebanym systemem wartości jestem tu.
Czy mogłem być gdzie indziej? Jak najbardziej ale wiele aspektów doprowadzało mnie do tego miejsca.

Na prawdę jeśli jesteś Ty dobrym moralnym ziomkiem to nie bądź nim bo staniesz się pożywką dla innych
Jeśli masz perspektywy to się nich trzymaj
A jeśli ktoś nagle jest pod ścianą i wymaga od Ciebie pomocy to odseparuj się, karma nigdy nie wraca

Wypierdalam
0.25720405578613