8
Zapraszam na chwilę muzyki.
W czasach dinozaurów była sobie taka gierka, w klimatach Robin Hooda i Ivanhoe. Jako, że byłem pececiarzem, to muzykę z niej zapamiętałem w tej okropnej wersji poniżej, na PC speaker (czyli po prostu bzyczek). Nie stać mnie było na SoundBlaster (karta dźwiękowa), zresztą gra i tak nie miała takiej opcji. Ale wytrzymajcie, tu nasza podróż dopiero się zaczyna.
Ohyda, nie? Gra oryginalnie wyszła na mikrokomputer Amiga, a tam muzyka brzmiała już nieco lepiej:
Oczywiście nadal są to tylko 8-bitowe bzyki, choć już jest polifonia. Ale czego człowiek nie zrobi, by wydobyć prawdziwe piękno z melodii. Oto ona - zaaranżowana na orkiestrę:
No, to już jest konkret.
Ale dlaczego nie wycisnąć z melodii maksimum? Oto i ona - w pełnej krasie:
(Nie będzie meczu, będzie chór!)
Na YT jest jeszcze wiele innych wersji; jak ktoś chce, poszukajcie sobie sami.
Pozdrawiam starych, nostalgicznych dziadów i wypierdalam.
0.075945854187012