> bądź mną
> anon lvl 20
> studiuj na polibudzie i nawet miej tam dziewczynę
> na chemii w sumie więcej dziewczyn niż facetów
> kończy się pierwszy semestr
> zaczyna się Covid
> chuj, wywalasz z Wrocławia na swoje zadupie a ona do Rzeszowa
> planuj ją odwiedzić po sesji
> ona wcześniej cię ghostuje
> smutna żaba.jpg
> ale to to tym jak wyszedłem z przegrywu
> wrzesień
> uczelnia robi laborki dla chętnych bez ocen
> w sumie czemu nie
> laborki trwają dwa dni
> na drugi dzień po labach idziesz na rynek, w sumie masz czas
> na rynku jakiś typ robi pokaz magii z pochodniami, może być spoko
> stajesz pooglądać
> obok ciebie staje jakaś laska w wyciągniętym dresie
> tak jakoś zaczynacie gadać
> rozmowa w sumie się klei
> myślisz sobie że w sumie będzie fajną kumpelą
> nagle rzuć hasłem „może cię na kawę zaproszę”
> o_kurwa.jpg
> serio to powiedziałeś
> spodziewasz się grzecznego acz stanowczego kosza
> ona pyta gdzie na tą kawę
> w tym momencie jesteś planktonem z mema, który nie wie co dalej robić, bo nie spodziewał się że zajdzie tak daleko
> znaj jedną kawiarnię w okolicy
> chuj, grasz va banque
> „kocia kawiarnia jest niedaleko”
> laska się zgadza
> what the fuck, to zadziałało
> magik prosi o ochotnika z widowni, bierze tą laskę
> w trakcie numeru laska wbija mu gwóźdź do nosa telefonem
> wraca na miejsce, blada jak ściana
> „przytulić cię?”
> widzisz że jest jej to potrzebne
> kiwa głową że tak
> hug.jpg
> laska się uspokaja
> idziecie na kawę
> rozmowa klei się coraz bardziej
> też jest nerdem. Memy, książki, filmy, wszystko
> odpala się gay-radar
> sondujesz, fałszywy alarm
> poglądy na życie tez zbieżne
> o_kurwa.jpg
> postanawiacie się spotkać następnego dnia
> w sumie wyszła z tego mini randka
> zostajecie parą
> fast forward do dziś
> jesteście rok po ślubie, wasz pierwszy syn ma 3 miesiące
> tak oto wyszedłem z przegrywu
> anon lvl 20
> studiuj na polibudzie i nawet miej tam dziewczynę
> na chemii w sumie więcej dziewczyn niż facetów
> kończy się pierwszy semestr
> zaczyna się Covid
> chuj, wywalasz z Wrocławia na swoje zadupie a ona do Rzeszowa
> planuj ją odwiedzić po sesji
> ona wcześniej cię ghostuje
> smutna żaba.jpg
> ale to to tym jak wyszedłem z przegrywu
> wrzesień
> uczelnia robi laborki dla chętnych bez ocen
> w sumie czemu nie
> laborki trwają dwa dni
> na drugi dzień po labach idziesz na rynek, w sumie masz czas
> na rynku jakiś typ robi pokaz magii z pochodniami, może być spoko
> stajesz pooglądać
> obok ciebie staje jakaś laska w wyciągniętym dresie
> tak jakoś zaczynacie gadać
> rozmowa w sumie się klei
> myślisz sobie że w sumie będzie fajną kumpelą
> nagle rzuć hasłem „może cię na kawę zaproszę”
> o_kurwa.jpg
> serio to powiedziałeś
> spodziewasz się grzecznego acz stanowczego kosza
> ona pyta gdzie na tą kawę
> w tym momencie jesteś planktonem z mema, który nie wie co dalej robić, bo nie spodziewał się że zajdzie tak daleko
> znaj jedną kawiarnię w okolicy
> chuj, grasz va banque
> „kocia kawiarnia jest niedaleko”
> laska się zgadza
> what the fuck, to zadziałało
> magik prosi o ochotnika z widowni, bierze tą laskę
> w trakcie numeru laska wbija mu gwóźdź do nosa telefonem
> wraca na miejsce, blada jak ściana
> „przytulić cię?”
> widzisz że jest jej to potrzebne
> kiwa głową że tak
> hug.jpg
> laska się uspokaja
> idziecie na kawę
> rozmowa klei się coraz bardziej
> też jest nerdem. Memy, książki, filmy, wszystko
> odpala się gay-radar
> sondujesz, fałszywy alarm
> poglądy na życie tez zbieżne
> o_kurwa.jpg
> postanawiacie się spotkać następnego dnia
> w sumie wyszła z tego mini randka
> zostajecie parą
> fast forward do dziś
> jesteście rok po ślubie, wasz pierwszy syn ma 3 miesiące
> tak oto wyszedłem z przegrywu