Hobby
3 l
15
Oto moja balkonowa papryka:
Od lewej: aji white fantasy, habanero el Remo, Dragon's Breath(druga najostrzejsza papryka na świecie).
Jako, iż jestem fanem ostrego żarcia i byle ostry na baraninie czy dżalapino nie robi na mnie wrażenia, postanowiłem pare lat temu wyhodować kilka rodzajów ostrych papryk w warunkach takich jakimi dysponowałem czyli warunkach domowo-balkonowych. Zachęcony owocnymi zbiorami po kilkuletniej przerwie zdecydowałem się spróbować ponownie w tym roku. Tym razem próbując nowych gatunków, w tym tzw. superhota w postaci Dragon's Breath czyli drugiej najostrzejszej papryki na świecie osiągającej ostrość około 2,5mln SHU. Jest to wynik o co najmniej 12 raza większy od habanero(100k-300k) i co najmniej 300 razy ostrzejsza od jalapeno (3k-8k). Generalnie superhoty nie są wykorzystywane w kuchni tylko są hodowane bardziej hobbystycznie, ja osobiście mam zamiar pokroić diabła na kilkanaście części i zrobić z nimi ogórki kiszone, zobaczymy co wyjdzie.
W tym momencie chciał bym wam zobrazować jaki mam próg ostrości i jak działają na mnie papryki. Byle tabasco jest bardziej octowe niż ostre, ostatni raz kebab który był tak ostry, że się popłakałem był przez minie jedzony 12lat temu(wtedy byłem pipka), jakiegoś pieczenie po sraniu też dawno temu, jalapeno zjadam bez problemu. Aktualnie granicą dla mnie jest habanero które jestem w stanie zjeść w całości bez popijania itd, po habanero są łzy, uszy pieką ale daje rade.
No i uwaga, zaczynamy zabawę. Właśnie diabła zerwałem, z niego odkroiłem sam dół(w mojej opinii dół często jest mniej ostry, a w słabszych odmianach wcale). Na początek dotknąłem czubkiem języka brzeg noża, uuu zapiekło dobry towar. Chuj mi w dupę zjadłem cały kawałek. Na początku pieczenie rozeszło się po ustach i stopniowo zaczęło się nasilać, coraz więcej potu zaczęło pojawiać się na mojej twarzy w końcu uszy zaczęły piec, trochę brzuch zaczął boleć, ale dalej was rozczaruje - nie powyginalo mnie i nie dzownilem po pomoc - skończyło się jak po zjedzeniu całego habanero, więc co by nie gadać potwór przy tak małej ilości. Mimo wszystko myślę, że jak bym zjadł całą to by mnie pewnie zmiotło z planszy.
Teraz krótkie informacje dla zainteresowanych co jak gdzie:
Jeśli masz parapet to śmiało możesz sobie taką paprykę wyhodować. Już w styczniu możesz zacząć, jak zrobisz to w czerwcu to nie gwarantuje że doczekasz się owoców. Nasiona na zwilżoną gaze, do dwóch tygodni masz kiełki, sadzisz w zwykłej ziemi z marketu 20l za 7zł(specjalne nawozy to scam) do np dużego kubka po jogurcie. Po kolejnych 2-4tyg powinieneś mieć ładną sadzonkę o wysokości 15cm(nieskromnie powiem że jest mi to dobrze znana wielkość). Przesadzasz do czegoś docelowego większego. Wystawiasz takie sadzonki na parapet żeby miały słońce, a od grzejnika ciepło i wszystko powinno być okej. Taka w miarę wyrośnięta papryka ma szansę w domu przeżyć zimę i od wiosny znowu dawać owoce. Reszta w komentarzu bo za długie.
Od lewej: aji white fantasy, habanero el Remo, Dragon's Breath(druga najostrzejsza papryka na świecie).
Jako, iż jestem fanem ostrego żarcia i byle ostry na baraninie czy dżalapino nie robi na mnie wrażenia, postanowiłem pare lat temu wyhodować kilka rodzajów ostrych papryk w warunkach takich jakimi dysponowałem czyli warunkach domowo-balkonowych. Zachęcony owocnymi zbiorami po kilkuletniej przerwie zdecydowałem się spróbować ponownie w tym roku. Tym razem próbując nowych gatunków, w tym tzw. superhota w postaci Dragon's Breath czyli drugiej najostrzejszej papryki na świecie osiągającej ostrość około 2,5mln SHU. Jest to wynik o co najmniej 12 raza większy od habanero(100k-300k) i co najmniej 300 razy ostrzejsza od jalapeno (3k-8k). Generalnie superhoty nie są wykorzystywane w kuchni tylko są hodowane bardziej hobbystycznie, ja osobiście mam zamiar pokroić diabła na kilkanaście części i zrobić z nimi ogórki kiszone, zobaczymy co wyjdzie.
W tym momencie chciał bym wam zobrazować jaki mam próg ostrości i jak działają na mnie papryki. Byle tabasco jest bardziej octowe niż ostre, ostatni raz kebab który był tak ostry, że się popłakałem był przez minie jedzony 12lat temu(wtedy byłem pipka), jakiegoś pieczenie po sraniu też dawno temu, jalapeno zjadam bez problemu. Aktualnie granicą dla mnie jest habanero które jestem w stanie zjeść w całości bez popijania itd, po habanero są łzy, uszy pieką ale daje rade.
No i uwaga, zaczynamy zabawę. Właśnie diabła zerwałem, z niego odkroiłem sam dół(w mojej opinii dół często jest mniej ostry, a w słabszych odmianach wcale). Na początek dotknąłem czubkiem języka brzeg noża, uuu zapiekło dobry towar. Chuj mi w dupę zjadłem cały kawałek. Na początku pieczenie rozeszło się po ustach i stopniowo zaczęło się nasilać, coraz więcej potu zaczęło pojawiać się na mojej twarzy w końcu uszy zaczęły piec, trochę brzuch zaczął boleć, ale dalej was rozczaruje - nie powyginalo mnie i nie dzownilem po pomoc - skończyło się jak po zjedzeniu całego habanero, więc co by nie gadać potwór przy tak małej ilości. Mimo wszystko myślę, że jak bym zjadł całą to by mnie pewnie zmiotło z planszy.
Teraz krótkie informacje dla zainteresowanych co jak gdzie:
Jeśli masz parapet to śmiało możesz sobie taką paprykę wyhodować. Już w styczniu możesz zacząć, jak zrobisz to w czerwcu to nie gwarantuje że doczekasz się owoców. Nasiona na zwilżoną gaze, do dwóch tygodni masz kiełki, sadzisz w zwykłej ziemi z marketu 20l za 7zł(specjalne nawozy to scam) do np dużego kubka po jogurcie. Po kolejnych 2-4tyg powinieneś mieć ładną sadzonkę o wysokości 15cm(nieskromnie powiem że jest mi to dobrze znana wielkość). Przesadzasz do czegoś docelowego większego. Wystawiasz takie sadzonki na parapet żeby miały słońce, a od grzejnika ciepło i wszystko powinno być okej. Taka w miarę wyrośnięta papryka ma szansę w domu przeżyć zimę i od wiosny znowu dawać owoce. Reszta w komentarzu bo za długie.