Droga brać dzidowską. Z 10 lat temu, albo i dawniej grałem w pewną grę mobilna, której tytułu nie mogę sobie przypomnieć.
Była to gierka z gatunku "Idle" gdzie ogromne potwory zaatakowały Ziemię i trzeba było je jakoś pokonać. Padło na strategie a'la ZSRR czyli urrra na maszkarę. Żołnierze poprostu rozbijali się o potwory idąc z dołu ekranu. Każdy kolejny potwór wielokrotnie zwiekszal ilość wojaków l, które trzeba było zmielić i tak już przy szóstym czy siódmym liczby leciały w miliardach. Budowało się też kolejne koszary, które produkowały więcej i silniejszych żołnierzy a koszary te co jakiś czas były atakowane przez tego potwora.
Były tego przynajmniej dwie części, grafika rysunkowa. Wiele więcej nie pamiętam ... Pomocy
Dziękuję i wypierdzielam
Była to gierka z gatunku "Idle" gdzie ogromne potwory zaatakowały Ziemię i trzeba było je jakoś pokonać. Padło na strategie a'la ZSRR czyli urrra na maszkarę. Żołnierze poprostu rozbijali się o potwory idąc z dołu ekranu. Każdy kolejny potwór wielokrotnie zwiekszal ilość wojaków l, które trzeba było zmielić i tak już przy szóstym czy siódmym liczby leciały w miliardach. Budowało się też kolejne koszary, które produkowały więcej i silniejszych żołnierzy a koszary te co jakiś czas były atakowane przez tego potwora.
Były tego przynajmniej dwie części, grafika rysunkowa. Wiele więcej nie pamiętam ... Pomocy
Dziękuję i wypierdzielam