Dyskusje ogólne
3 l
27
Pamiętam może jakieś 20 lat temu była straszna nagonka na papier, że zużywamy za dużo, wycinamy na potęgę lasy, były nawet piękne filmiki jak to ubywa lasów deszczowych bo zużywamy od zajebania papieru. A dzisiaj co? Gówno! Te kurwy unijne każą nam pić przez papier, nie możesz kulturalnie po zjedzeniu lizaka delektować się jeszcze chwilę gryząc ten super miękki patyczek z plastiku, ciesz się jeśli w ogóle zdążysz tego lizaka zjeść zanim to gówno papierowe się rozpuści. Nikt już nie mówi o lasach, każdy ma je w dupie, teraz jest modne twierdzenie że dzięki zmienię słomki na papierową jesteś Eco a świat nie zginie. Dla mnie Eco to kolejny model faszyzmu, który każdego dnia zwykłych ludzi coraz bardziej przygniata butem do ziemi, najgorsze że ludzie mają to gdzieś, łykają ta propagandę, delektują się nia niczym świeżym ciepłym gównem. Gdy jakiejś Julce czy Oskarowi o tym powiesz to twierdzi że oni nie wierzą w propagandę i nigdy nie dali by się ogłupić, w końcu mają swój mózg chuj że z intelektem na poziomie ziemniaka, oni widzą jak było w PRL jak ludzie byli sterowani a teraz jest inaczej są wolne media (haha) jest dostęp do informacji... Owszem jest tylko trzeba z tego korzystać, przy okazji czytać coś innego niż narracja narzucana przez główne ośrodki medialne. Taka refleksja przy porannej kupie, nie chce mi się już kontynuować tego wysrywu więc kończę tak bez puenty i sensu