37
Witam Dzidki. Pytanie mam co do bardziej doświadczonych życiowo. Kurwy mi w robocie siostrę męczą. Robi jako księgowa, nad sobą ma inną księgową która każe jej swoją robotę robić (Priorytet), a potem opierdala siostrę, że ze swoją nie nadąża. Z siostrą dziś gadałem, psychika siada w chuj. Mówiła, że była wyżej o tym porozmawiać, ale bezpośrednia przełożona tamtej to jej dobra znajoma i chuja działa. Siostra mieszka i studiuje w Toruniu. Doradziłem jej, żeby szukała nowej roboty, a starą pierdoliła, ale starej nie opuszczała, dopóki nowej nie znajdzie. Mówi, że od tygodnia czegoś szuka, ale bez angielskiego to chujnia jest w Toruniu. Problem jest jeszcze taki, że ani mnie, ani matki nie stać na to, żeby ją w tym Toruniu utrzymywać. A studia wiadomo, ważna rzecz. Czy ktoś był w podobnej sytuacji i wie jak pomóc? No bo wiadomo, że ja tam nie wjadę i burdelu nie zrobię, bo tylko bym pogorszył. Pieniądze na miesiąc życia bym znalazł, ale tak jak mówię, nie stać mnie, żeby ją tam utrzymywać. Dzięki z góry za odpowiedzi. 
0.056217908859253