Drogie byczq, zaznaczam na wstępie że tej teorii nie da się odzobaczyć gdy raz się już z nią zapoznacie, więc informuje o tym od razu żebyście nie mieli buló dópy później że nie ostrzegałem.
Kultuwuje dobre animacje dla mojego dziecka, stąd Shrek pomimo mojego osobistego sentymentu jest silnie propsowany przez moją córkę. Dzisiaj po miliardowym seansie przyszła mi do głowy taka rozkmina, czy zastanawiałeś się kiedyś jak bardzo nie udałby się plan wróżki chrzestnej gdyby się udał? W skrócie plot Shreka 2: wróżka chrzestna dowiaduje się że jej syn, książę z bajki nie dotarł do Fiony jako pierwszy i to Shrek uwolnił ją z wieży. Gruba spina między Shrekiem a ojcem Fiony królem Haroldem doprowadza ostatecznie do tego że Shrek odwiedza wróżkę chrzestną w jej fabryce mikstur. Po kłótni wraz z kotem w butach i osłem zakradają się do składu, podpierdalają jeden o wdzięcznej nazwie "Żyj długo i szczęśliwie" który sprawia że pocałunek prawdziwej miłości zostawi ich w lepszej wersji na stałe o ile pocałują się nim wybije północ, po czym spierdalają. Następnie osioł i Shrek zażywają miksturę w skutek czego Shrek i Fiona (oraz rykoszetem osioł) zamieniają się w przystojniejsze ludzkie formy (zapamiętajcie ten fragment) . Wróżka chrzestna dowiaduje się o tym i sporządza miksturę miłości która sprawi że spojona nim ofiara zakocha się w pierwszej osobie którą pocałuje, co ma być robotą dla księcia z bajki gdy już Shrek wypierdoli spowrotem na swoje bagno. Ostatecznie plan się nie udaje bo Shrek powraca by odbić Fionę, wróżkę chrzestną zmiata z planszy odbite jej własne zaklęcie a chwilę później Shrek i Fiona z racji uplywajacego czasu stają przed wyborem, pocałować się teraz i zostać tacy na zawsze, czy poczekać jeszcze chwilę i znowu zmienić się w ogry, wybierają to drugie, happy end, kuniec.
Masz ostatnią szansę żeby spierdolić, potem będzie to co mówiłem na początku.
Za późno, gdyby plan wróżki chrzestnej wypalił, Shrek nie wrócił, król Harold nie pokazał swoich byczych kochones myląc specjalnie herbatki i książę z bajki pocałował Fione na balu tak jak zaplanowała to wróżka, zjebałoby się na amen. Dlaczego? Bo efekt "Żyj długo i szczęśliwie" dotyczył Shreka i Fiony, czyli osób które dążyły się prawdziwą miłością. Efekt wywaru który przygotowała dla Fiony sprawiłby że zakochałaby się ona w księciu z bajki, ale nie prawdziwie więc niedługo później gdy wybiłaby północ, Fiona zmieniłaby się w postać w której kochała prawdziwie Shreka, czyli ogra. Efektem czego książę zostałby co prawda królem jak planowała to wróżka, ale do końca życia musiałby walić ją w zielone tłuste dupsko, bo Fiona podświadomie zawsze prawdziwie kochała tylko Shreka.
Milej nocki, wypierdalam!
Kultuwuje dobre animacje dla mojego dziecka, stąd Shrek pomimo mojego osobistego sentymentu jest silnie propsowany przez moją córkę. Dzisiaj po miliardowym seansie przyszła mi do głowy taka rozkmina, czy zastanawiałeś się kiedyś jak bardzo nie udałby się plan wróżki chrzestnej gdyby się udał? W skrócie plot Shreka 2: wróżka chrzestna dowiaduje się że jej syn, książę z bajki nie dotarł do Fiony jako pierwszy i to Shrek uwolnił ją z wieży. Gruba spina między Shrekiem a ojcem Fiony królem Haroldem doprowadza ostatecznie do tego że Shrek odwiedza wróżkę chrzestną w jej fabryce mikstur. Po kłótni wraz z kotem w butach i osłem zakradają się do składu, podpierdalają jeden o wdzięcznej nazwie "Żyj długo i szczęśliwie" który sprawia że pocałunek prawdziwej miłości zostawi ich w lepszej wersji na stałe o ile pocałują się nim wybije północ, po czym spierdalają. Następnie osioł i Shrek zażywają miksturę w skutek czego Shrek i Fiona (oraz rykoszetem osioł) zamieniają się w przystojniejsze ludzkie formy (zapamiętajcie ten fragment) . Wróżka chrzestna dowiaduje się o tym i sporządza miksturę miłości która sprawi że spojona nim ofiara zakocha się w pierwszej osobie którą pocałuje, co ma być robotą dla księcia z bajki gdy już Shrek wypierdoli spowrotem na swoje bagno. Ostatecznie plan się nie udaje bo Shrek powraca by odbić Fionę, wróżkę chrzestną zmiata z planszy odbite jej własne zaklęcie a chwilę później Shrek i Fiona z racji uplywajacego czasu stają przed wyborem, pocałować się teraz i zostać tacy na zawsze, czy poczekać jeszcze chwilę i znowu zmienić się w ogry, wybierają to drugie, happy end, kuniec.
Masz ostatnią szansę żeby spierdolić, potem będzie to co mówiłem na początku.
Za późno, gdyby plan wróżki chrzestnej wypalił, Shrek nie wrócił, król Harold nie pokazał swoich byczych kochones myląc specjalnie herbatki i książę z bajki pocałował Fione na balu tak jak zaplanowała to wróżka, zjebałoby się na amen. Dlaczego? Bo efekt "Żyj długo i szczęśliwie" dotyczył Shreka i Fiony, czyli osób które dążyły się prawdziwą miłością. Efekt wywaru który przygotowała dla Fiony sprawiłby że zakochałaby się ona w księciu z bajki, ale nie prawdziwie więc niedługo później gdy wybiłaby północ, Fiona zmieniłaby się w postać w której kochała prawdziwie Shreka, czyli ogra. Efektem czego książę zostałby co prawda królem jak planowała to wróżka, ale do końca życia musiałby walić ją w zielone tłuste dupsko, bo Fiona podświadomie zawsze prawdziwie kochała tylko Shreka.
Milej nocki, wypierdalam!