Witam wszystkich. Jeszcze raz dziękuję za pozytywne przyjęcie mojego poprzedniego wpisu o piwach. Widać, że temat się spodobał bo 450 dzid i ponad 350 komentarzy w niecałe 2 dni robi robotę. Padło też dużo pytań w komentarzach i w wiadomościach prywatnych o tym jak zacząć i jak najprościej zrobić swoje pierwsze piwo więc w tym i kolejnych 2-3 wpisach postaram się to jakoś prosto wytłumaczyć.
W tej części ogólnie trochę o piwach, składnikach i procesie „produkcji’ pierwszego piwa z „Brewkitu” + parę pojęć co się może przydadzą później, ale napisze już tu i teraz. I zaznaczam od razu, że jest to kierowane do osób POCZĄTKUJĄCYCH, które nie miały z tym styczności do tej pory. Jak ktoś robi własne browary od kilku lat, albo pracuje/pracował w browarze to nic tu nowego nie znajdzie, a pewnie i jakieś moje błędy wyłapie :D
W tej części ogólnie trochę o piwach, składnikach i procesie „produkcji’ pierwszego piwa z „Brewkitu” + parę pojęć co się może przydadzą później, ale napisze już tu i teraz. I zaznaczam od razu, że jest to kierowane do osób POCZĄTKUJĄCYCH, które nie miały z tym styczności do tej pory. Jak ktoś robi własne browary od kilku lat, albo pracuje/pracował w browarze to nic tu nowego nie znajdzie, a pewnie i jakieś moje błędy wyłapie :D
Na początek kilka pojęć co się później przydadzą:
BRZECZKA - jest to mieszanka słodów, wyciągu z chmielów i wody powstała podczas gotowania/warzenia jeszcze przed zadaniem drożdży. Po dodaniu drożdży zaczynają one fermentować i przetwarzają brzeczkę na piwo. Więc brzeczka będzie to nasze „piwo” przed fermentacją i jeszcze bez alkoholu.
EBC – jednostka używana do określenia barwy piwa. Im więcej tym piwo ciemniejsze. Głównie przyda się to później, ale warto wiedzieć. Konkrety znajdziecie w google co, jak i ile.
EKSTRAKT PIWA - to zawartość cukrów w brzeczce piwnej. Wyraża się go w stopniach Ballinga lub Plato. Używa się tego zamiennie więc 1 BLG to 1 Plato. Czyli 120g cukru w 1 litrze brzeczki to będzie 12BLG lub 12 stopni Plato. Jest jeszcze Brix - to się minimalnie różni, ale te różnice są tak małe, że często przy piwie przyjmuje się 1:1 dla uproszczenia.
FERMANETACJA – przetwarzanie przez drożdże cukrów na alkohol i dwutlenek węgla.
IBU – jednostka która określa goryczkę w piwie. Im więcej tym piwo bardziej gorzkie. Też w necie są fajne wykresy ile IBU dla jakiego rodzaju piwa.
WARKA – można powiedzieć, że jest to „jeden cykl produkcji”. Czyli zrobiliśmy sobie jednego Lagera to możemy powiedzieć, że zrobiliśmy jedną warkę. Obojętnie czy będzie to 15 litrów czy 100 litrów. Zrobimy 10 różnych piw to mówimy, że zrobiliśmy 10 warek.
BRZECZKA - jest to mieszanka słodów, wyciągu z chmielów i wody powstała podczas gotowania/warzenia jeszcze przed zadaniem drożdży. Po dodaniu drożdży zaczynają one fermentować i przetwarzają brzeczkę na piwo. Więc brzeczka będzie to nasze „piwo” przed fermentacją i jeszcze bez alkoholu.
EBC – jednostka używana do określenia barwy piwa. Im więcej tym piwo ciemniejsze. Głównie przyda się to później, ale warto wiedzieć. Konkrety znajdziecie w google co, jak i ile.
EKSTRAKT PIWA - to zawartość cukrów w brzeczce piwnej. Wyraża się go w stopniach Ballinga lub Plato. Używa się tego zamiennie więc 1 BLG to 1 Plato. Czyli 120g cukru w 1 litrze brzeczki to będzie 12BLG lub 12 stopni Plato. Jest jeszcze Brix - to się minimalnie różni, ale te różnice są tak małe, że często przy piwie przyjmuje się 1:1 dla uproszczenia.
FERMANETACJA – przetwarzanie przez drożdże cukrów na alkohol i dwutlenek węgla.
IBU – jednostka która określa goryczkę w piwie. Im więcej tym piwo bardziej gorzkie. Też w necie są fajne wykresy ile IBU dla jakiego rodzaju piwa.
WARKA – można powiedzieć, że jest to „jeden cykl produkcji”. Czyli zrobiliśmy sobie jednego Lagera to możemy powiedzieć, że zrobiliśmy jedną warkę. Obojętnie czy będzie to 15 litrów czy 100 litrów. Zrobimy 10 różnych piw to mówimy, że zrobiliśmy 10 warek.
Po drugie RODZAJE PIW: są 2 główne rodzaje: piwa górnej fermentacji i piwa dolnej fermentacji.
Piwa dolnej fermentacji - są to po prostu piwa fermentujące w niższej temperaturze, do których zostały użyte drożdże dolnej fermentacji (o drożdżach będzie później). Optymalnie około 8-12 stopni, czasami jeszcze mniej. Taka fermentacja trwa dłużej. Piwo też powinno dłużej leżakować. Zaliczają się tu np: Lagery, Pilsnery, Portery, Marcowe, Koźlaki.
Piwa górnej fermentacji – analogicznie będą to piwa, do których użyto drożdże górnej fermentacji i które fermentują w wyższych temperaturach - około 15-25 stopni. Ta fermentacja przebiega szybciej. Zaliczają się tutaj np: APY, IPY (ogólnie wszystkie piwa które mają „ALE” w nazwie), Pszeniczne, Stouty.
Jak widać średnio więc da się zrobić w domu dobrego Lagera w środku wakacji, tak samo jak nic nie wyjdzie jak wstawimy IPĘ do zimnej piwnicy w styczniu. Także w domowych warunkach przeważnie pół roku robi się to i pół roku robi się to. Oczywiście można próbować w styczniu robić pszeniczne i postawić fermentor np w kuchni pod stołem. Natomiast piwo w procesie fermentacji nie za bardzo lubi zmiany temperatury. Więc jeżeli w nocy w styczniu nam temperatura w kuchni spada do 20 stopni, a w dzień gotujemy 4 godziny rosół i mamy 35 stopni i tak dzień w dzień no to raczej słabo. Najlepiej piwo znieść gdzieś do piwnicy czy do garażu gdzie jest jakaś stała temperatura i do niego jak najmniej zaglądać i nie ruszać przez cały czas trwania fermentacji.
Macie poniżej grafikę z rodzajami piw, a jest tego od zapierdolca:
Piwa dolnej fermentacji - są to po prostu piwa fermentujące w niższej temperaturze, do których zostały użyte drożdże dolnej fermentacji (o drożdżach będzie później). Optymalnie około 8-12 stopni, czasami jeszcze mniej. Taka fermentacja trwa dłużej. Piwo też powinno dłużej leżakować. Zaliczają się tu np: Lagery, Pilsnery, Portery, Marcowe, Koźlaki.
Piwa górnej fermentacji – analogicznie będą to piwa, do których użyto drożdże górnej fermentacji i które fermentują w wyższych temperaturach - około 15-25 stopni. Ta fermentacja przebiega szybciej. Zaliczają się tutaj np: APY, IPY (ogólnie wszystkie piwa które mają „ALE” w nazwie), Pszeniczne, Stouty.
Jak widać średnio więc da się zrobić w domu dobrego Lagera w środku wakacji, tak samo jak nic nie wyjdzie jak wstawimy IPĘ do zimnej piwnicy w styczniu. Także w domowych warunkach przeważnie pół roku robi się to i pół roku robi się to. Oczywiście można próbować w styczniu robić pszeniczne i postawić fermentor np w kuchni pod stołem. Natomiast piwo w procesie fermentacji nie za bardzo lubi zmiany temperatury. Więc jeżeli w nocy w styczniu nam temperatura w kuchni spada do 20 stopni, a w dzień gotujemy 4 godziny rosół i mamy 35 stopni i tak dzień w dzień no to raczej słabo. Najlepiej piwo znieść gdzieś do piwnicy czy do garażu gdzie jest jakaś stała temperatura i do niego jak najmniej zaglądać i nie ruszać przez cały czas trwania fermentacji.
Macie poniżej grafikę z rodzajami piw, a jest tego od zapierdolca:
Po trzecie: SKŁADNIKI PIWA
1) SŁÓD – czyli ziarna zbóż. Najbardziej popularny jest oczywiście jęczmień, na drugim miejscu pszenica. Ziarna trzeba najpierw poddać procesowi „słodowania”, a następnie „zacierania”. Jak to się robi to książki można o tym pisać, ale tego nie będziemy robić, bo w „Brewkitach” jest to już zrobione za nas, więc to w ramach ciekawostki.
1) SŁÓD – czyli ziarna zbóż. Najbardziej popularny jest oczywiście jęczmień, na drugim miejscu pszenica. Ziarna trzeba najpierw poddać procesowi „słodowania”, a następnie „zacierania”. Jak to się robi to książki można o tym pisać, ale tego nie będziemy robić, bo w „Brewkitach” jest to już zrobione za nas, więc to w ramach ciekawostki.
2) CHMIEL – jest to roślina trudna w uprawie, więc raczej mała szansa, że będziecie sobie sami hodować w ogródku. Do piwa używa się szyszek chmielu. Szyszki po zebraniu są suszone, mielone i zbijane w granulat, a następnie się go po prostu kupuje w internecie :) Każda odmiana chmielu zawiera tzw. Alfa Kwasy które wyraża się %. Najczęściej od około 5% do 12-15%. W uproszczeniu Alfa Kwasy odpowiadają za goryczkę czyli za to jak bardzo piwo będzie gorzkie. (oczywiście teraz w dużym uproszczeniu bo decyduje o tym też ilość tego chmielu i czas gotowania. Cały proces chmielenia opiszę później bo teraz by to za długo trwało).
Na tą chwilę warto wiedzieć, że chmielić można na goryczkę i na aromat, oraz że można chmielić podczas warzenia jak i na zimno na sam koniec procesu fermentacji, albo nawet po jej zakończeniu. I niby tych chmieli z wysoką zawartością Alfa Kwasów używa się na goryczkę, a tych z niższą na aromat, ale są tez chmiele uniwersalne, które bardzo dobrze nadają się do jednego i drugiego. I są np. chmiele amerykańskie, które mają bardzo dużą zawartość Alfa Kwasów, ale baaardzo dobrze nadają się na chmielenie na aromat i na zimno. Także nie ma tak prosto - ogólnie temat rzeka.
Najpopularniejsze odmiany jakie możecie kojarzyć to np: Sybilla, Marynka, Lubelski, Magnum, Zatecki, Cascade, Amarillo, Citra. Chinook, Mosaic. Czasami jest to napisane na etykietach piw jakie chmiele zostały uzyte. Polskie odmiany można kupić za około 8-10zl za 100g, zagraniczne gdzieś tu blisko typu Czechy/Niemcy/UK około 15zl za 100g, natomiast te z USA używane szczególnie do piw ALE już niestety około 25zl za 100g.
Także przy pierwszej warce z „Brewkitu” wcale nie trzeba kupować żadnych chmieli bo jest już tam nachmielone tak jak powinno, ale już przy drugiej, trzeciej czy piątej, warto sobie coś dokupić i spróbować po swojemu coś pozmieniać bo tu się cała zabawa zaczyna.
Na tą chwilę warto wiedzieć, że chmielić można na goryczkę i na aromat, oraz że można chmielić podczas warzenia jak i na zimno na sam koniec procesu fermentacji, albo nawet po jej zakończeniu. I niby tych chmieli z wysoką zawartością Alfa Kwasów używa się na goryczkę, a tych z niższą na aromat, ale są tez chmiele uniwersalne, które bardzo dobrze nadają się do jednego i drugiego. I są np. chmiele amerykańskie, które mają bardzo dużą zawartość Alfa Kwasów, ale baaardzo dobrze nadają się na chmielenie na aromat i na zimno. Także nie ma tak prosto - ogólnie temat rzeka.
Najpopularniejsze odmiany jakie możecie kojarzyć to np: Sybilla, Marynka, Lubelski, Magnum, Zatecki, Cascade, Amarillo, Citra. Chinook, Mosaic. Czasami jest to napisane na etykietach piw jakie chmiele zostały uzyte. Polskie odmiany można kupić za około 8-10zl za 100g, zagraniczne gdzieś tu blisko typu Czechy/Niemcy/UK około 15zl za 100g, natomiast te z USA używane szczególnie do piw ALE już niestety około 25zl za 100g.
Także przy pierwszej warce z „Brewkitu” wcale nie trzeba kupować żadnych chmieli bo jest już tam nachmielone tak jak powinno, ale już przy drugiej, trzeciej czy piątej, warto sobie coś dokupić i spróbować po swojemu coś pozmieniać bo tu się cała zabawa zaczyna.
3) DROŻDŻE – Inne niż te do kupienia w sklepie do wypieków. Tutaj używamy specjalnych drożdży piwowarskich i one nam przetwarzają w procesie fermentacji cukry na alkohol i dwutlenek węgla. Oprócz tego różne rodzaje drożdży produkują dodatkowo różne dodatkowe smaki, ale to już kolejną książkę na ten temat można pisać.
Jak już było tam wcześniej wspominane przy rodzajach piwa: mamy drożdże górnej i dolnej fermentacji. Dolnej fermentują w niższych temperaturach i osiadają na dnie zbiornika fermentacyjnego. Są trochę droższe i kosztują około 20zl za saszetkę. Górnej natomiast potrzebują wyższej temperatury i nie osiadają na dnie, a gromadzą się na górze i w środku. Są tańsze i kosztują coś koło 10-12zl.
Drożdże piwowarskie (te podstawowe) są sprzedawane w saszetkach w formie takiego suchego proszku. Przed ich zadaniem najlepiej je wcześniej uwodnić (o tym tez będzie później). Natomiast nie trzeba za każdym razem kupować nowej porcji. Po przelaniu piwa można je zebrać z dna zbiornika w formie „gęstwy” i później użyć przy produkcji kolejnej warki. Także ta cenę 10-20zł można sobie podzielić przykładowo na 4-5 warek.
Przy pierwszym piwie z „Brewkitu” nie trzeba kupować oddzielnie drożdży. Są już one w zestawie. Natomiast tak jak przy chmielu – przy drugiej, trzeciej czy piątej warce można sobie zmienić drożdże i sprawdzić jaka będzie różnica.
Taka ciekawostka, że większość dużych przemysłowych browarów w Polsce (nie wiem czy nie coś w okolicy 95%-99%) do produkcji Lagerów używają jednych i tych samych drożdży. Nie pamiętam teraz konkretnej nazwy, musiałbym gdzieś poszukać, ale te wszystkie Tyskie, Żywce, Lechy, Tatry, Warki, Specjale, Żubry i Harnasie robione są na jednych i tych samych drożdżach.
Jak już było tam wcześniej wspominane przy rodzajach piwa: mamy drożdże górnej i dolnej fermentacji. Dolnej fermentują w niższych temperaturach i osiadają na dnie zbiornika fermentacyjnego. Są trochę droższe i kosztują około 20zl za saszetkę. Górnej natomiast potrzebują wyższej temperatury i nie osiadają na dnie, a gromadzą się na górze i w środku. Są tańsze i kosztują coś koło 10-12zl.
Drożdże piwowarskie (te podstawowe) są sprzedawane w saszetkach w formie takiego suchego proszku. Przed ich zadaniem najlepiej je wcześniej uwodnić (o tym tez będzie później). Natomiast nie trzeba za każdym razem kupować nowej porcji. Po przelaniu piwa można je zebrać z dna zbiornika w formie „gęstwy” i później użyć przy produkcji kolejnej warki. Także ta cenę 10-20zł można sobie podzielić przykładowo na 4-5 warek.
Przy pierwszym piwie z „Brewkitu” nie trzeba kupować oddzielnie drożdży. Są już one w zestawie. Natomiast tak jak przy chmielu – przy drugiej, trzeciej czy piątej warce można sobie zmienić drożdże i sprawdzić jaka będzie różnica.
Taka ciekawostka, że większość dużych przemysłowych browarów w Polsce (nie wiem czy nie coś w okolicy 95%-99%) do produkcji Lagerów używają jednych i tych samych drożdży. Nie pamiętam teraz konkretnej nazwy, musiałbym gdzieś poszukać, ale te wszystkie Tyskie, Żywce, Lechy, Tatry, Warki, Specjale, Żubry i Harnasie robione są na jednych i tych samych drożdżach.
4) WODA – Teoretycznie jasne piwa robi się na wodzie bardziej miękkiej, ciemne piwa na wodzie bardziej twardej. Ogólnie ja się na ten temat nigdy nie zastanawiałem i nawet nie sprawdzałem co mam u siebie. Z racji, że mówimy o tym jak zrobić swoje pierwsze piwo to nie ma co się tu nad tym rozwodzić. Zasada myślę jest taka: jak macie wodę w kranie, którą pijecie i która wam smakuje to możecie śmiało ją dawać. Jeżeli w miejscu gdzie mieszkacie woda jest jakoś nie za dobra i nie napilibyście się jej z kranu to wtedy lepiej będzie kupić mineralna w sklepie. Ja zawsze dawałem kranówę i nie było nigdy żadnych problemów.
5) Inne - Generalnie to do piwa domowego można dodać praktycznie większość rzeczy, która przyjdzie nam do głowy, co akurat lubimy. Robimy to dla siebie i nie musi innym smakować. Kawę, herbatę, skórki owoców, przyprawy, pulpy owocowe, soki, całe owoce, miód, cukier trzcinowy itp itp itp
5) Inne - Generalnie to do piwa domowego można dodać praktycznie większość rzeczy, która przyjdzie nam do głowy, co akurat lubimy. Robimy to dla siebie i nie musi innym smakować. Kawę, herbatę, skórki owoców, przyprawy, pulpy owocowe, soki, całe owoce, miód, cukier trzcinowy itp itp itp
Na koniec - Co to jest ten „BREWKIT”?
„Brewtkit” to po prostu skoncentrowany ekstrakt słodowy do tego już odpowiednio nachmielony dla danego gatunku piwa. Czyli taki gęsty, lepki syrop powstały po odparowaniu brzeczki. Jest to zamknięte w puszcze, ma przeważnie 1,7kg i kosztuje coś około 40-50zl, ma w zestawie też odpowiednie drożdże. Jest to idealny sposób aby zacząć, bo większa część roboty jest już za nas zrobiona. Nie trzeba robić słodu, nie trzeba chmielić, nie trzeba kupować drożdży, nie potrzebna aż tak dużo sprzętu i można sobie popróbować różne piwa z różnych gatunków. Ciężko tu ogólnie coś popsuć żeby nie wyszło jeżeli będzie się stosować do podstawowych zasad. (Konkretniej w kolejnym wpisie)
„Brewtkit” to po prostu skoncentrowany ekstrakt słodowy do tego już odpowiednio nachmielony dla danego gatunku piwa. Czyli taki gęsty, lepki syrop powstały po odparowaniu brzeczki. Jest to zamknięte w puszcze, ma przeważnie 1,7kg i kosztuje coś około 40-50zl, ma w zestawie też odpowiednie drożdże. Jest to idealny sposób aby zacząć, bo większa część roboty jest już za nas zrobiona. Nie trzeba robić słodu, nie trzeba chmielić, nie trzeba kupować drożdży, nie potrzebna aż tak dużo sprzętu i można sobie popróbować różne piwa z różnych gatunków. Ciężko tu ogólnie coś popsuć żeby nie wyszło jeżeli będzie się stosować do podstawowych zasad. (Konkretniej w kolejnym wpisie)
No i tyle na dziś. Jak się spodoba będą kolejne części. Pozdro.