8
Nie mam jakoś ostatnio szczęścia do Księżyca, nic upolować nie moge. A korci ciągle by testować kolejne patenty i tricki. Cóż pozostało robić? Wziąłęm się za obróbkę starych materiałów na nowo. Obrazy pozyskane poczciwym Tairem 300 mm. Użyłem do stackowania top 30% ze 110 zrobionych klatek. Żeby nie była to nudna dzidka, pomyślałem że pokaże jak zmienał się Łysy na poszczególnych etapach obróbki.

Tak prezentuje się jedno surowe zdjęcie prosto z aparatu
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Jak widać, Łysy zajmuje tylko nie wielką część kadru. Szczegółów sie nie doszukujcie, bo dzida i tak przemiela zdjęcia do rodzielczości 600 pikseli na szerkość, także ten...

Takie surowe klatki wrzucam w PIPP żeby hurtem wszystkie zdjęcia wykadrował obcinając mase niepotrzebnego czarnego i wyrównał - tak by na każdym zdjęciu Księżyc znajdował się dokładnie w tym samym miejscu. Tak przycięte klatki wędrują do Autostackerta który analizuje je i ustawia w kolejności od najlepszej do najgorszej jakościowo. Poniżej najpierw najlepsza, a poten najgorsza klatka z serii
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Różnicę widać gołym okiem. Autostackert pokazuje nam też wykres z jakością klatek. Linia szara pokazuje jakość klatek "po kolei" tak jak zostały wykonane (górki i dołki pokazują wyraźnie momenty lepszego i gorszego seeingu, stabilności atmosfery), zaś zielona rysowana jest dla klatek już posegregowanych. Dzięki temu, widzimi jaką część materiału warto brać do stackowania
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Tutaj wyraźnie widać że w ok 30% (grube szare linie są co 25%) następuje wyraźny spadek jakości, wcześniejsze klatki trzymają w miare podobny poziom więc to je weźmiemy do dalszej roboty.
Szczegóły ustawiania Autostackerta opiszę w innej dzidce, gdyż mam w planach zrobienie biedaastroporadnika, więc przejdą od razu do efektów. Tak wygląda zestackowany obraz:
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Jak sobie porównacie z najlepszą klatką, pomyślicie sobie że no niby jakoś lepiej, ale jednak tak nie do końca. Proces stackowania pozwolił nam pozbyć się części błędów przypadkowych (wywałonych np ruchami mas powietrza w atmosferze, czy drganiami statywu), oraz sporej części szumów matrycy. Obraz taki jest niestety nadal nieostry, jakby rozmyty. I tutaj z pomocą przychodzi nam kolejny program - Registax. Oferuje on ciekawe narzędzie wyostrzania waveletami - nie wytłumacze Wam teraz szczegółów, poweim tlyko w skrócie, że używając tego narzędzia, możecie ostrzyć niezależnie od siebie mniejsze i większe detale. Tak żeby wydobyć szczegóły ale jednocześnie nie przeostrzyć. Efekt zabawy suwakami ostrości przedstawiam poniżej:
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Jednak i to nie koniec! Tak uzyskane zdjęcie, wędruje do programu do klasycznej obróbki zdjęć (w moim przypadku RawTherappy bo ma ogromną zalete w postaci darmowości), gdzie już zajmujemy się kosmetyką, balansem bieli, nasyceniem kolorów i ogólnie wydobycie ze zdjęcia tego co tam już jest, ale czego my jeszcze nie widzimy. Potem już tylko eksport do jpga żeby dzida  zaczytała i jest:
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Można się dopatrzeć delikatnych różnic w kolorystyce powierzchni. Dla poównania, wrzucam jeszcze efekt końcowy obróbki, jaki uzyskałem w czerwcu (kiedy te zdjęcia były robione), nie wiedząc tego c owiem dzisiaj.
Fototesty Księżycowe - stary materiał, nowa obróbka i trochę porad biedastrofotograficznych
Mam w planach stworzenie poradnika z obrazkami i konkretnymi opisami jak co i gdzie ustawiać po drodze, ale to wiecie, to trzeba usiąść, pomyśleć... No chyba że mnie ubiegnie Undy to wtedy dupa :P Chociaż tego co się orientuje on robi to nieco inaczej (w sensie ogólny przebieg procesu jest ten sam, różnią się detale i np użyte oprogramowanie), więc co mi tam najwyżej będziecie mieli dwa poradniki z ciutke różnych perspektyw do porównania.
Tyle na dzisiaj
0.059735059738159