38
Granaty piwne
Cześć dzidki, uwaga na granaty...
Od kilku lat sporadycznie ważę sobie piwo, sporo satysfakcji to daje.
Ostatnio uważałem sobie ciemne piwo z brewkitu, a mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu.
Zaczęło z 11BLG (ilość cukru, 1BLG to 10g/100ml), przez miesiąc dofermentowalo do 5 BLG, kolejny miesiąc utrzymało się na tych 5BLG, a było lato więc dość ciepło, ale i zimniejsze okresy bywały.
Zabutelkowalem, trzymałem w mieszkaniu. I tu pojawia się problem, bo po miesiącu od butelkowania jedna butelka postanowiła popełnić rytualne seppuku, rozbić się po całym pokoju, mimo przechowywania w kratach. Bylem w pomieszczeniu w momencie wybuchu, w pierwszej chwili myślałem że komuś gaz wyjebalo. Niektóre odłamki wbiły się w ścianę i drzwi które były obok. Sprawdziłem ile zjechały w vutelkach- z 5BLG to 2.5BLG. To daje 15g do refermentacji, zamiast planowanych 3g... Podczas rozlewu do piwa musiały dostać się niepożądane szczepy drożdży 

Mi się nic nie stało, aby 2 godziny się wkurwialem przy sprzątaniu, jutro cały dzień, do tego wylałem całą partię piwa (ubrany niczym pogromca duchów, żeby nie zginąć od ew. butelki która wybuchnie w rękach, z butelek leciała dosłownie fontanna po otwarciu). Więc pamiętajcie - jak trzymacie swoje piwo to tak, żeby jak wybuchnie, to żeby nikogo nie uszkodziło.
A najlepiej co kilka dni próbować czy nie robi się zbyt nagazowane.

Powodzenia i trzymajcie swoje butelki bezpiecznie!
0.072864055633545