41
Wczorajszej nocki nie mogłem sobie pozwolić na dłuższe posiedzenie. Niestety, poniedziałkowy poranek wymagał wyjątkowo wczesnej pobódki. Niebo poprzesłaniane chmurami nie gwarantowało że uda się coś cyknąć, totez nie rozkładałem dużego kalibru który raz że wymaga godziny chłodzenia, a dwa - nieco zachodu żeby cały ten szpej zmontować. Łysy momentami jednak wyzierał zza chmur i kusił. Skręciłem więc biedazastaw z lustrzanego obiektywu 500m i telekonwertera x2. Canon nagrał 784 klatki, a najlepsze 15% zestackowane w jedno - dało taki efekt