41
Tydzień temu w piątek, najebałem się jak księciuniu i w sobotę zdychałem z rzyganiem włącznie. W czwartek naszła mnie ochota jebnac delikatnie taki czteropaczek plus 100ml owocowej, wiedziałem że dojdzie to do skutku, bo miałem robotę z sąsiadem. No i jeblem tenże zestaw, a moja luba w sklepie kiedy zauważyła zestaw z pytaniem czy nie mam obrzydzenia po tamtym wekendzie? Ja stanowczo odpowiedziałem, że nie mam, że już mi przeszło, na to ona, że może mam problem? Na co ja się zaśmiałem i że nie, nie mam problemu. Dziś mamy piatunio, a mnie znów mrowi w brzusiu, żeby coś jebnac. Kurwa chyba mam problem 
0.073094844818115