Pytanie
3 l
16
Dzidy, spotkałem sie ostatnio z pewnym stwierdzeniem, które brzmi następująco:
"Dla kobiet, mężczyzna który jest miły dla każego jest widziany tak jak mężczyźni widzą kobiete która rozkłada nogi przed każdym"
Moim zdaniem ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości bo ci wszyscy "nice guy'e" często kończą jako beta orbitery i bankomaty. A loszki idą na bad boya który każdym gardzi a "jest miły tylko dla niej". Nietety, jest dla niej miły bo chce ją głównie przegrzmocić a po dłuższym związku kiedy już się znudzi nią i udawaniem zaczyna ją traktować tak samo jak reszte i wychodzi syf, zrywają i cykl się powtarza, ona szuka nowego "silnego" alfa samca i ewentualnie kiedy znowu nie wypali i ma już lata na karku z łaską daje szasne ułożonemu nice guy'owi
Co o tym myślicie? Wiem że świat nie jest zero jedynkowy i jest wiele przypadków, tylko zauważyłem że jest to częsty schemat. Pewnie brzmi to jak pijacki bełkot przegrywa ale nie spałem z 30h i tak mnie wzięło na rozkminy, dobra wale w kime żeby jutro poczytać gównoburze, wypierdalam
"Dla kobiet, mężczyzna który jest miły dla każego jest widziany tak jak mężczyźni widzą kobiete która rozkłada nogi przed każdym"
Moim zdaniem ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości bo ci wszyscy "nice guy'e" często kończą jako beta orbitery i bankomaty. A loszki idą na bad boya który każdym gardzi a "jest miły tylko dla niej". Nietety, jest dla niej miły bo chce ją głównie przegrzmocić a po dłuższym związku kiedy już się znudzi nią i udawaniem zaczyna ją traktować tak samo jak reszte i wychodzi syf, zrywają i cykl się powtarza, ona szuka nowego "silnego" alfa samca i ewentualnie kiedy znowu nie wypali i ma już lata na karku z łaską daje szasne ułożonemu nice guy'owi
Co o tym myślicie? Wiem że świat nie jest zero jedynkowy i jest wiele przypadków, tylko zauważyłem że jest to częsty schemat. Pewnie brzmi to jak pijacki bełkot przegrywa ale nie spałem z 30h i tak mnie wzięło na rozkminy, dobra wale w kime żeby jutro poczytać gównoburze, wypierdalam