18
Wracam zjebany po robocie. Siadłem sobie w autobusie i przysypiając, gapię się w telefon. Nagle zaczyna mnie szarpać i drzeć mordę jakiś Patus:
-Może ustąpisz miejsca starszej pani, lamusie!
Odparłem, że nie ma takiej możliwości, bo jestem na nogach od siódmej i jestem po operacji nogi.
-no i chuj! Ja też jestem po pracy!
Zeskanowałem otoczenie okiem. Piątka jebanych patusów. Jeden najebany jak meserszmit, jakaś karyna z przepitym głosem, dwóch sebków z czerwonymi mordami. Babka, główna zainteresowana:
-no tak to już jest! Zero kultury wśród tej młodzieży. Niech siedzi! Potem będzie stał! Seba, obrońca uciśnionych:
-karma wraca. I co ten ryj tak kręcisz?

Wyszli kilka przystanków dalej. Gdybym mógł, to bym te kurwy żywcem zasypał w dole z wapnem.
0.32562780380249