8
Wybory, wybory po wyborach i śmiać mi się chce.
Śmiać mi się chce z Platfusów, że świętują wygraną, która wygraną nie jest (moim zdaniem te niedobitki z konfy będą ssać Kaczyńskiemu razem z jajami, żeby tylko dostać jakieś półpoważne stanowisko a i od apelującego Kosiniaka-Kamysza, wzorem najlepszych tradycji PSL, uciekną do koalicji, byle przy korycie być).
Śmiać mi się chce z płaczących kuców.
Wreszcie śmiać mi się chce z PiSu, że tak fetują wygraną, która de facto wygraną jest, ale pokazuje duży ubytek poparcia społecznego.
Z Lewicy chce mi się śmiać dla zasady, tylko dlatego, że jest lewicą.
Wszyscy oni chuja warci
0.11115908622742