114
Witam szanowne grono eksperckie,
Przychodzę do was z pewną sprawą, otóż moja kobita wychodzi do pracy o 4 rano i mówi, że trochę się boi. Dojeżdża ostatnim nocnym autobusem (czyli pasażerami są ludzie jadący do pracy oraz najebane patusy po melanżu), z przystanku też musi kawałek przejść i to obok PKP a więc dochodzą bezdomni i ćpuny. Co byłoby najlepszym środkiem samoobrony? Gaz, paralizator, a może jeszcze coś innego? Pamiętajcie, że to baba, więc osoba niezbyt inteligentna, która potrafiłaby sobie zrobić krzywdę nawet watą dlatego potrzebuje czegoś co będzie bezpieczne w użyciu. Z chęcią przyjmę konkretne nazwy/modele produktów. Standardowo złoto za najlepszą propozycję, inne również pomocne kamień na pocieszenie. Dzięki i wypierdalam.
0.070582866668701