6
„Wraz ze wzrastającym stopniem „wykształcenia” mas, maleje liczba całkowicie „niewykształconych” (analfabetów i absolwentów szkół podstawowych, którzy na nich zakończyli edukację), wzrasta zaś grono ćwierć- i półinteligentów. Ci zaś z reguły są przekonani, że doskonale rozumieją kwestie polityczne, gospodarcze, społeczne i kulturalne współczesności, co zresztą nieustannie wmawia im demokracja. Od czasu do czasu dopadają ich wątpliwości, ale mimo wszystko pragną pozostać „dojrzałymi” obywatelami.
(…)
Nieustannie pogłębia się przepaść między scita i scienda, rzeczywistą wiedzą jednostki a zakresem wiedzy, która jest niezbędna, aby choć w pewnym stopniu zrozumieć poważne problemy kraju i współczesności.
(…)
Podczas „zgromadzeń obywateli” szwajcarskich kantonów prosty mieszkaniec danego regionu przeważnie zna miejscowe problemy i jest w stanie sensownie zabrać głos, ale mieszkaniec wielkiego miasta lub światowego mocarstwa praktycznie nie ma pojęcia o międzynarodowej, finansowej i ekonomicznej polityce swojego kraju. Wiedzę czerpie z ulubionej gazety lub wypowiedzi cenionego komentatora radiowego bądź telewizyjnego”.
Erik von Kuehnelt-Leddihn
0.07333779335022