Dyskusje ogólne
3 l
50
skoro w stanach jest w miarę liberalne prawo budowlane, stopy procentowe w miare niskie to czemu deweloperzy nie nakurwiają tam bloków jak pojebion? amerykanie brzydzą się np mieszkać w trzypokojowym mieszkaniu czy o co chodzi? budują jakieś gównodomki z drewna które zajmują gigantyczną ilość ziemi zamiast pierdolnąć bloczek 8 mieszkań na takiej samej działce i opierdolić z 2,3 krotnie większym zyskiem. może tam jest tak, że w bloku może mieszkać student albo totalny nieudacznik? o co tam chodzi? to się wydaje jakoś dziwnie nienaturalne, że te ich miasta rozrastają się wciąż i wciąż na boki. niekiedy domki jednorodzinne potrafią być kilometr od ścisłego centrum.