54
Jak już pewnie wszyscy wiecie Morawiecki został mianowany do stworzenia nowego rządu i wiecie co? Bardzo dobrze. Opozycja pokazała w ostatnich tygodniach, że nie są poważną grupą ludzi, przez ostatnie tygodnie bili się o stołki i posady, a pomysł żeby rotować stanowiskami w poważnej polityce i w świadomym społeczeństwie powinien wywołać co najmniej uśmiech politowania i zażenowanie. Wszystko na zasadzie: jak wygramy to się pomyśli co dalej, jeśli trzeba będzie to się zastanowimy, żadnego planu, żero przewidywania na chociaż krok do przodu, żeby przynajmniej dogadali się w kluczowych kwestiach przed wyborami, nie, jakoś to będzie, dajcie nam czas to coś wymyślimy, brak gotowych rozwiązań, polityka wyłącznie reaktywna, jedna wielka improwizacja. Czy takich ludzi chcemy u władzy? Wiecznie spóźnionych, wiecznie krok za resztą, działających bez planu i zajmujących się wewnętrznymi tarciami zamiast tym co istotne? Ja na pewno nie chcę. Skoro nie potrafili przez 3 tygodnie po wyborach (i wiele miesięcy przed wyborami kiedy było już wiadomo, że stworzą ewentualną koalicję) dogadać się we własnym gronie w sprawie 2 kluczowych stanowisk (premiera i marszałka, nie byli w stanie zgodnie wybrać 2 osób!) to jakie są szanse, że będą w stanie uformować cały rząd, a później sprawnie rządzić i dbać o nasze interesy? Mieliście chamy złoty róg, być może właśnie okazuje się, że na własne życzenie ostał wam się sznur. Wiecie co? A żeby tak Morawiecki przeciągnął na swoją stronę część PSLu i jeszcze kilku świeżaków z innych partii (tych w nowej kadencji będzie sporo, a świeżaki mogą być łase na kasę i stanowiska) i zebrał tę większość. Mimo że nie głosowałem na PiS teraz szczerze im kibicuję bo to co przez ten krótki czas pokazała "demokratyczna" (śmiech na sali, tak bardzo demokratyczni, że we własnym gronie nie potrafią wyłonić swoich przedstawicieli) opozycja dyskwalifikuje ich z bycia traktowanym jako poważny kandydat do przejęcia władzy. Niech najpierw nauczą się rządzenia i niech zrozumieją istotę demokracji między sobą, a dopiero później niech się biorą za kraj.
0.12068486213684