49
Mordeczki kochane, mojemu przyjacielowi zapalil sie dom... niedawno zakonczyl budowe, pomieszkal raptem 3 tygodnie i los postanowil ich nie oszczedzic... stracili wszystkie ubrania, agd, cale wyposarzenie domu. Za niecaly miesiac rodzi mu sie drugie dziecko, tym razem corka (ma juz syna 4latka) (zone tez ma). Ubezpieczalnia kreci jakies walki, chce wine zrzucic i uchylic sie od wyplaty odszkodowania. Pomagamy im jak mozemy, zwozimy sprzety, robimy zbiorki, miedzy innymi ta. Ziomeczek jest naprawde dobrym czlowiekiem, zawsze chetnie wyciaga pomocna dlon, daje z siebie wiecej niz 30% kiedy trzeba kogos wesprzec. Zrobcie to, co uwazacie za sluszne, a ja tymczasem wypierdalam skladac dla niego nowa szafe. Z farcikiem urwichuje. https://zrzutka.pl/d6anak
0.068556070327759