Pytanie
2 l
30
Cześć,
piszę w pewnej sprawie. Otóż przeczytałem kiedyś o takim czymś: człowiek nie musi lizać jakiejś powierzchni żeby wiedzieć jaka będzie w dotyku. Chodzi o nasz zmysł dotyku i doświadczenia zebrane przez całe życie. Np. nie muszę lizać sufitu by wiedzieć co poczuję na języku jak go poliżę. Nie muszę lizać swetra, a też już wiem jakie będą odczucia po jego polizaniu itd. To się jakoś nazywa. Powiedziałem o tym żonie i stwierdziła, że racja, też tak ma. Wiele osób mi potwierdzało to jak im sprzedawałem tę ciekawostkę przy różnych okazjach. Problem jest taki, że ostatnio moja żona opowiedział to szwagrowi i swojej siostrze i ją wyśmiali. Może ktoś wie coś o tym zjawisku i czemu tak jest bym mógł przytoczyć konkretne nazwy lub argumenty? Ja nie mogę w necie niz znaleźć na ten temat, a nie chciałbym zostawiać tak tej sprawy.
piszę w pewnej sprawie. Otóż przeczytałem kiedyś o takim czymś: człowiek nie musi lizać jakiejś powierzchni żeby wiedzieć jaka będzie w dotyku. Chodzi o nasz zmysł dotyku i doświadczenia zebrane przez całe życie. Np. nie muszę lizać sufitu by wiedzieć co poczuję na języku jak go poliżę. Nie muszę lizać swetra, a też już wiem jakie będą odczucia po jego polizaniu itd. To się jakoś nazywa. Powiedziałem o tym żonie i stwierdziła, że racja, też tak ma. Wiele osób mi potwierdzało to jak im sprzedawałem tę ciekawostkę przy różnych okazjach. Problem jest taki, że ostatnio moja żona opowiedział to szwagrowi i swojej siostrze i ją wyśmiali. Może ktoś wie coś o tym zjawisku i czemu tak jest bym mógł przytoczyć konkretne nazwy lub argumenty? Ja nie mogę w necie niz znaleźć na ten temat, a nie chciałbym zostawiać tak tej sprawy.