61
Zapamiętajcie ten widok. Tak wygląda wolny człowiek, który ma w dupie konsekwencje. On już swoje w życiu przeżył. Teraz po prostu zrobił to na co miał ochotę i puścił przekaz do reszty eko-zjebów.
To czy jego poczynania były słuszne czy nie, podlega dyskusji... Do której gorąco zapraszam w komentarzu. Kara śmierci wydaje się trochę zbyt surową za blokowanie drogi..
Ale z drugiej strony blokowanie drogi jednak podlega w pewien sposób do ubezwłasnowolnienia. Większość samochodów nie jest uterenowiona i w momencie blokady drogi nie da się jej objechać "bokiem". Więc takie blokowanie jest po części w sumie niczym innym niż "porwaniem". Więc czy mamy w takiej sytuacji prawo się "bronić" i takich aktywistów zastrzelić / przejechać? A co jeżeli jedziemy do szpitala na umówiony zabieg/operację i nie możemy się spóźnić? Albo wieziemy żonę na porodówkę z zagrożeniem ciąży? Albo gdzieś z tyłu utknęła karetka przez zablokowaną drogę? Albo straż pożarna... Napiszcie co uważacie. 
Zrobię też dwa komentarze. "Można strzelać/rozjechać", "Nie można strzelać/rozjechać", dajcie proszę po kamieniu pod komentarzem pod którym się zgadzacie. Plusy i minusy się wzajemnie zerują, więc nie uda się sprawdzić statystyki.
Wolność
0.060014009475708