15
Po przejściu depresji po rozstaniu w końcu zacząłem wychodzić na prostą. Zaczęło się i siłowni, terapia, więcej siłowni i aktywności, piesze wędrówki, zaliczanie szczytów górskich, pierwszy raz w życiu gra w tenisa, zdrowe odżywianie, liczenie kalorii, nauka tematów około kulturystycznych. Odkrywałem nową muzykę, od śmiesznych ala figo fagoty po takie które mówiły o miłości, stracie, nadzieji i wywoływały we mnie emocje. Zajmowałem się swoimi przyziemnymi sprawami, odświerzylem gwiezde wojny, pograłem na kompie, czas dla rodziny, pomoc w domu itd. Jedyne czego mi brakowało to żeby swoje pasje dzielić z drugą osobą... no i trafiłem na taką o której bym powiedział, że nie mam podjazdu to nie moja liga. Mówiła, że chce zacząć chodzić na siłownię i fajnie jak by miała z kim, fajnie jak by ktoś mnie w tematy dietetyczne wprowadził, o jaki ty jesteś wrażliwy musimy razem coś posłuchać, o jaki ty jesteś rodzinny... W praktyce wyszło, że: 
diety się nie trzyma bo "pamiętaj o moich alergiach" po czym "ale bym zjadła frytki", "na to nie mam ochoty", "ale bym zjadła pieczywo czosnkowe"

na siłowni "pamiętaj, że ja jestem początkująca", "dlaczego mi się kręci w głowie? A jadłaś co mówiłem? Nie miałam czasu, zjadłam pół bułki 5h temu." -Japierdole. Próbowałem chodzić sam to "nie chcesz ze mną chodzić? Wstydzisz się mnie? Jak mnie nie chcesz to powiedz" to sie skończyło na tym że się zapuściłem, wskoczyło plus 10+kg i przestaliśmy oboje chodzić.

Słuchanie muzyki, jak by znała angielski albo nie miała kija w dupie to byśmy się chociaż posmiali z figo fagot.

Jakieś wycieczki, piesze wędrówki? Zdecydowała się na dodatkową pracę żeby "być samodzielną" przez co ma wolne tylko niedziele i jest wyjebana po tygodniu pracy. Oczywiście to już nas wspólnyproblem, że mało czasu ze sobą spędzamy. Do tego "dawno nie byłam u babci, pojedziemy kotek?"
Jedni powiedzą, że debil, jedni że pantofel, inni, że też tak mają/mieli. Ja już się wjebałem i mam jeszcze nadzieję, że jeszcze ją naprostuje, ona jest dobra, szczera i uczciwa, a jej problem to to, że po prostu jest typową głupia babą.
Po roku sobie przypomniałem i zdałem sprawę, że byłem fajny gość co dbał o siebie a do pełni szczęścia brakowało żeby dzielić je z kimś innym a teraz się tym nie dzielę bo już przestałem to robić, niemalże straciłem całego siebie, płacze. Panowie ostrożnie ze związkami, i tak mogło by być gorzej. Wypierdalam.
Wszystkie baby tak samo inne
0.082258939743042