Robotnik skuwa chodnik młotem pneumatycznym. Podchodzi do niego pedał i zaczyna chodzić wokół, uśmiechając się.
Robotnik wkurwiony:
- Ty pedał, spierdalaj stąd bo Ci ten młot w dupę wsadzę!
Pedał mruży oczy:
- obiecanki - cacanki!
Robotnik wkurwiony:
- Ty pedał, spierdalaj stąd bo Ci ten młot w dupę wsadzę!
Pedał mruży oczy:
- obiecanki - cacanki!