18
Rewolwer i jego liczna aunicja
Pozwólcie, że przedstawię: Rewolwer pięciokomorowy Taurus 605, kalibru .38/357 Magnum, lufa 2 cale. Przeznaczony do skrytego noszenia. Celność 8-10 metrów, 25 m. to loteria.
Kupiłem bo bardzo mi się podoba ten tym rewolweru, od zawsze. Noszę go (w wewnętrznej kaburze z nabojami w bębnie) na strzelnicę i powrót. Mam też wtedy gaz. Użycie w strzelaniu od razu stawia mnie w pozycji oskarżonego o próbę zabójstwa i przekroczenie granic obrony koniecznej i śmigam na 3 miesiące w pasiaki. Potem sprawa jest szczegółowo badana i  mogą być wszystkie zarzuty wycofane. Dlatego chociaż zgodnie z UoBiA mogę go nosić na co dzień, to wolę gaz i moją odstraszającą fizjonomię jako formę obrony.
JEDYNY MOMENT w którym dopuszczam świadome użycie broni, to wtedy gdy runą instytucje państwa i trzeba będzie chronić rodzinę przed bandytami i szabrownikami, spierdalając za Wisłę. Sytuacja "W" Do wojska, nawet ruskiego, nie ma co strzelać, podadzą koordynaty, jeden pocisk artyleryjski i po mojej rodzinie.
Do czego go wykorzystuję – zabawa w strzelectwo dynamiczne, puszki, arbuzy i dynie oraz podziwianie jego piękna.
Rewolwer i jego liczna aunicja
Obrazek uspokajający, że nie bawie się nabitą bronią.
Rewolwer i jego liczna aunicja
Zestaw podstawowej amunicji rewolwerowej kalibru .38/.357 Magnum. Pozycje 1-5. Nabój 0 to klayczne 9x19 do pistoletów - dla skali. Zobaczcie, że te naboje rewolwerowe są znacznie większe od popularnego kalibru Policji czy Wojska.
Rewolwer i jego liczna aunicja
Ten sam układ, ale widok od od strony pocisku (to co leci) bo tu tkwią ciekawostki.

1 .38 FMJ (full metal jacket pełno metalowa kurteczka), pocisk pełno płaszczowy - ołów otoczony twardszym metalem. Najbardziej popularny nabój rewolwerowy.

2 .38 LWC Lead Wadcutter do strzelań tarczowych, ponoć lepsza balistyka niż FMJ i wycina ładne kółeczka na tarczy. Nie wiem, nie strzelałem.

3. .357 Magnum FMJ. Każdy rewolwer kalibru .357 Magnum może strzelać .38 ale już nie odwrotnie. Silniejszy nabój to i broń mocniej kopie. Ma też większą "siłę obalającą". "Siła obalająca" jest tematem wielu publicznych masturbacji wśród strzelców. Ja należę do tej grupy, którzy trzymają pyzę w portkach, bo co mówić o sile obalającej w FMJ, skoro zazwyczaj przechodzi on na wylot, energię zostawiając w kulochwycie lub w przypadkowo postrzelonym człowieku, (przy stosowaniu policyjnym w USA).

4 .357 JHP (professional defence) Pocisk półpłaszczowy (Jacked Hollow Point). Inaczej zwany pociskiem grzybkującym. W jego przypadku ma uzasadnienie mówienie o sile obalaającej, ponieważ nie przelatuje przez człowieka, tylko rozpada się na części szatkując wnętrze. Trafisz w podbrzusze, gościu ma rozerwane serce. Służy tylko do zabijania lub spektakularnego rozwalania dyń czy arbuzów na strzelnicy.

5. .38/.357 SHOTSHELL (pest control). Pocisk niepenetrujący, w USA czy innych krajach służący do odstrzeliwania gryzoni. Jakby ktoś spróbował strzelać do szczurów w PL to łamie UoBiA strzelając poza strzelnicą. Powoduje to konsekwencje prawne i odebranie zabawek. Pocisk est to plastikowy pojemniczej ze śrutem. Śruciny spokojnie przebija skórzaną teczkę ale niewiele więcej. Także przebijają skórę agresora, nie uszkadzając narządów wewnętrznych.

Zgodnie z obyczajem wypierdalam.
0.065826177597046