Pytanie
2 l
44
Siema dzidki, poszedłem pracować do żabki na 3 dni, babka która odpowiedziała na moje CV była zwykłą pracowniczką, ale prawą ręką szefa z najdłuższym stażem i powiedziała żebym przyszedł na próbę. Pierwszy dzień spędziłem własnie z nią w sklepie z małym ruchem na wiosce, praktycznie cały dzień przeklejaliśmy cenniki towaru i było jako tako, nawet dwa razy udało się wyjść na fajke. Drugiego dnia przenieśli mnie do sklepu w centrum miasta, tym razem pracowałem z jej koleżanką i był tam kompletny mordor i rozpierdol, magazyn do segregacji, pół towaru w sklepie do przestawienia i do nowego ocenowania, cały czas jakiś klient, kurier itd, lewdo we dwójke to szło, zrobiliśmy jakieś 1/3 roboty i powiedzieli mi żenastpnego dnia mam wolne ale po tym już ide sam na zmiane. Powiedziałem że w takim razie rezygnuje bo samemu się tam zajade i już wolę produkcję i w ten dzień wolny niech ogarną zmiany w grafiku pod siebie nie wliczajac mnie. Koniec końców poszedłem też tego dnia w którym miałem mieć wolne bo szkoda mi było tej koleżanki zostawiać z takim burdelem. Teraz pytanie, jesli nie dostałem żadnej umowy (a nawet bluzy) To jest szansa na dostanie wynagrodzenia za te trzy dni? Niby 450zł to nie dużo ale z moim aktualnym stanem majątkowym... to dużo xd