48
Czy was też nie wkurwia takie romantyzowanie lat 90?

To były paskudne czasy pełne: 
- mafii wymuszającej haracze na przedsiębiorcach
- kradzieży
- gwałtów
- rozbojów 
- korupcji
- braku pracy
- jebaniu za mniej niż zł za godzinę 
- ćpunów (w szczególności morfinistów i heroinistów) 
- Kradzieży aut
- chujowej architektury która do dzisiaj straszy
- januszowej przedsiębiorczości
- skupu za bezcen przedsiębiorstw, ziemi, lasów
- kibolskich ustawek 
- hiperinflacji 
- gigantycznego alkoholizmu
- przemocy domowej 
- absolutnego braku poszanowania praw pracowniczych.
- zerowego bezpieczeństwa na drogach
- chujowej infrastruktury
- chujowej medycyny gdzie 90% ludzi umierało na starość.

Z perspektywy czasu jak się patrzy na lata 90 to tylko można się puknąć w łeb, że ktoś ma do tego jakiś sentyment. jasne, ktoś napisze "mi tam się w latach 90 udało" ale na jednego co się udało było 20 jak nie 50 co miało giga chujnię... 

ktoś napiszę "ja tam byłem dzieciakiem i było super" dla dziecka każde czasy są super, dziecko swoją naiwnością niewiele rozumie.
0.067888975143433