46
Wczoraj na obiadokolację zjedliśmy z żoną kurczaczka - ja z ryżem, ona z makaronem, z nowootwartej knajpy w galerii. Od 5 rano walczę o życie. Kurwa zastanawiam się czy wyjdę jeszcze kiedyś z tego kibla. Tęsknię za czasami, gdy nic nie bolało. Proszę o modlitwę moi drodzy...
0.064256191253662