Na lekcji nauczycielka pyta dzieci:
- dzieciaczki powiedzcie mi, jakie widzieliście jajka?
Padają odpowiedzi: kurze, przepiórcze, strusie, gęsie itd.
Nagle wyrywa się Jaś i mówi:
- czarne!
Nauczycielka pyta:
- gdzie ty widziałeś czarne jajka?
Jaś mówi:
- na plaży u murzyna
Nauczycielka zdenerwowana mówi:
- siadaj... pała.
Jaś mówi:
- no tak... pała też była
Nauczycielka wkurwiona mówi:
- dość tego, jutro przyjdziesz z ojcem to Ci pokaże
Na to jaś:
- nie ma co pokazywać, On ma białe...
- dzieciaczki powiedzcie mi, jakie widzieliście jajka?
Padają odpowiedzi: kurze, przepiórcze, strusie, gęsie itd.
Nagle wyrywa się Jaś i mówi:
- czarne!
Nauczycielka pyta:
- gdzie ty widziałeś czarne jajka?
Jaś mówi:
- na plaży u murzyna
Nauczycielka zdenerwowana mówi:
- siadaj... pała.
Jaś mówi:
- no tak... pała też była
Nauczycielka wkurwiona mówi:
- dość tego, jutro przyjdziesz z ojcem to Ci pokaże
Na to jaś:
- nie ma co pokazywać, On ma białe...