10
Wieczorem, starsze małżeństwo, leży sobie w łóżku obok siebie, rozmawiają i patrzą w sufit. W pewnej chwili dziadek puścił bąka i mówi:
- oj... 1-0 dla Mnie :)
Babka się odwraca i pyta dziadka:
- co to do diabla było?
Dziadek odpowiada:
- to była taka biłka bąkowa
Babka stwierdziła że też pryknie i mówi do dziadka:
- remis... 1-1
Po kilku minutach dziadek znówi puścił bąka, ale takiego śmierdziela i powiedział:
- ha... 2-1 dla Mnie :D
Babka sie zestresowała, głośno pryknęła i mówi:
- i znowu remis 2-2
Na dziadku była presja, bo nie chciał przegrać z babą, więc daje z siebie wszystko co może, stęka aż wkońcu się zesrał. Ta widząc co się odjebało, odwraca się do dziadka i pyta:
- coś Ty kurwa zrobił?
Dziadek odpowiada:
- wygrywam 3:2... teraz przerwa na zmianę stron :D
0.28916597366333