Ne lekcji religii, ksiądz pyta dzieci:
- jak myślicie, co pierwsze idzie do nieba?
Małgosia mówi:
- rozum, bo człowiek rozumny wierzy w Boga
Ksiądz mówi:
- bardzo dobrze, teraz Ty Krzysiu:
- serce, bo serce to miłość, a miłośc to Bóg
Świetnie odpowiada ksiądz. Nikt się nie zgłasza tylko Jaś. Księdz sobie pomyślał: Boże znowu ten debil, pewnie powie coś głupiego jak zawsze. No proszę Jasiu:
- stopy...
Ksiądz zdziwiony pyta:
- stopy? jakie znowu stopy?
Jaś odpowiada:
- bo wczoraj wieczorem przechodziłem obok sypialni rodziców, drzwi były uchylone i widziałem jak mama miała nogi do góry i krzyczała:
- o Boże dochodzę...
- jak myślicie, co pierwsze idzie do nieba?
Małgosia mówi:
- rozum, bo człowiek rozumny wierzy w Boga
Ksiądz mówi:
- bardzo dobrze, teraz Ty Krzysiu:
- serce, bo serce to miłość, a miłośc to Bóg
Świetnie odpowiada ksiądz. Nikt się nie zgłasza tylko Jaś. Księdz sobie pomyślał: Boże znowu ten debil, pewnie powie coś głupiego jak zawsze. No proszę Jasiu:
- stopy...
Ksiądz zdziwiony pyta:
- stopy? jakie znowu stopy?
Jaś odpowiada:
- bo wczoraj wieczorem przechodziłem obok sypialni rodziców, drzwi były uchylone i widziałem jak mama miała nogi do góry i krzyczała:
- o Boże dochodzę...