Humor
2 l
53
Więc tak: odebrany dom, wymiana auta, jebniecie wpizdu toksycznej roboty i zmiana towarzystwa ogólnie, żonie zajebali prawko, robimy jakieś postępy w sprawie wysłania dzieci do szkoły (spektrum autyzmu), zbieram samochodziki z szybkich i wściekłych i planuje witrynke na nie. Jednakże dalej we łbie sajgon a moje marzenie to pocałować drzewo z prędkością 300kmh, no ale chuj, udało się jakoś przeżyć kolejny rok. Tego samego wam życzę : nieważne jak, ale dajcie radę.