Pytanie
2 l
19
Jak już część z was wie jestem śmieciem i nieudacznikiem ale oprócz tego mam też obowiązki, rodzinę i problemy zdrowotne. Pewnie znajdzie się dużo osób po operacji usunięcia pęcherzyka żółciowego, jak się czujecie czy wasze życie zmieniło się na lepsze czy gorsze po takiej operacji? Zajebiście nie chce tego usuwać bo miałem już problemy z żołądkiem na tle nerwowym, jak wyszedłem na prostą to kurwa po roku czasu zrobiły mi się kamienie, niestety te gorsze małe 1-3mm. Przez rok czasu miałem ataki kolki po kilka na miesiąc, które zwalały z nóg ostatni w kwietniu zeszłego roku, rok diagnozy bo objawy nie pasowały, do tego jeden lekarz zjebał USG i ich nie wykrył, nieważne. Nie mam już tych ataków jak pisałem od kwietnia, nie będę kłamał, przychodzą dni że czuje ten prawy bok i mnie uwiera ale wolę taki dyskomfort niż znowu mieć problemy z żołądkiem. Raz już przekładałem operacje z września, kolejny termin mam teraz 22 stycznia i kurwa nie wiem co robić. Japierdole XXI wiek a nie ma innej terapii tylko odrazu wycinać, wiem że są leki które to mogą rozpuścić ale bardziej szkodzą niż pomagają