19
Serial 1670, jak ja go kocham i nienawidzę, czyli krótka recenzja
Spoiler alert.

Kocham go chyba tylko za stroje oraz złudny klimat tamtych lat.

Jan Paweł - szlachcic, właściciel małej wioski, przedstawiony jako egocentryczny głupek, który myśli, że urodzenie gwarantuje mu pewne przywileje, kieruje się tradycją i honorem, co oczywiście jest karykaturalnie  wyśmiane. Obojętny na cierpienia innych, tutaj śmieszna scena, jak kilkuletnie dzieci bawią się szkieletem swojego brata, który umarł chyba z głodu (nie pamiętam dokladnie), nasz bohater pod koniec sceny udaje się na kolacje.

Córka - najmądrzejsza z całego serialu, przedstawicielka lewackiej, nowoczesnej myśli. Organizuje happening w którym tłumaczy ludziom, że za 350 lat odczujemy skutki globalnego ocieplenia, ludzie ją zbywają, ale jeden głupek mówi, że jak to za 350 lat, to ich nie dotyczy, ale jakby to było za 30 lat naprzyklad, to by musieli być naprawdę głupi, żeby nic z tym nie zrobić.
Zakochuje się, a jakże - w imigrancie, który przyjechał z Litwy (no czarny chyba już za bardzo by nas ukuł w oko), możecie się domyślić jak przedstawiony jest Maciej - jedyny mądry z wioski, czuły, doceniający kobietę.

Ksiądz oczywiście obrazuje wszystko co najgorsze w naszym kościele - chciwość, obłudę, machlojki. Mi by tu bardziej pasował pejsaty, ale żyd znowu jest przedstawiony inaczej od naszych poglądów - jest dobry i uczynny, jeśli już coś knuje, to tylko by pomóc.

Żona to zgorzkniała, pobożna kobieta, która nie ma żadnej przyjemności z życia. Radość i powód do życia daje jej dopiero romans, polecieli na grubo, bo romans jest z kobietą. Jan Paweł przyłapał żonę na gorącym uczynku, ale jest tak głupi, że się nie domyślił.

Szlachta i inteligencja też są przedstawieni jako kompletni debile i pijacy.
Fajnie jest pokazana sytuacja w której części szlachty chce podniesienia podatku, tylko oczywiście nasz jeden glowny debil tego nie chce, używając absurdalnie głupich argumentów, serial w tej scenie wyśmiewa go jak tylko się da.

Sąsiad Jana Pawła - Andrzej troszkę lepiej sobie radzi, później inwestuje w biznes, w który mógł zainwestować nasz główny bohater, jednak przez to traci wszystkie swoje pieniądze i  zostaje dłużnikiem, także panowie lepiej nie inwestujcie.

Ciekawie przedstawiony jest też Bogdan, który brał udział w wielu bitwach, prawie wszystkie przegrał, był bezdomny, przygarnęła go jego bogata siostra, tu interpretację zostawiam już wam.

Oczywiście w serialu nie mogło zabraknąć chłopa przebranego za babę, ale przedstawiono to dosyć lekko. Był też marsz równości, do pozwolenia na marsz przyczynił się, co ciekawe, żyd.

Także przekaz podprogowy jest taki Panowie, że jak uważamy się za mądrych, to powinniśmy porzucić tradycję, męską dumę, powinniśmy nade wszystko pomagać innym,
Otworzyć się na imigracje, córkę najlepiej wydać za imigranta, bo to najmądrzejsi i najczulsi z mężczyzn, podnieść podatki, żeby uratować państwo, wziąć się za ratowanie klimatu, bo zaraz nastąpi katastrofa,  a nie za 300 lat. Wiara oczywiście jest passě.
Mlodym kobietom powinniśmy oddać całą władzę, bo są najmądrzejsze. 

Przekaz do kobiet - tylko zdrada da wam szczęście.

To tak pokrótce, pisząc z pamięci, w pracy.

A wam podobał się ten serial??
0.072434186935425