W czasie polowania, jeden z myśliwych oberwał rykoszetem, leży ranny i mocno krwawi.
Drugi myśliwy dzwoni na pogotowie:
- halo pogotowie? tu w lesie, przy drodze na Ostrołękę, leży ranny, postrzelony myśliwy, chyba nie żyje!!! przyślijcie karetkę szybko!!!
- już, niech się pan uspokoi, proszę upewnić się że ten człowiek nie żyje!
W telefonie słychać kroki, strzał i znowu kroki
- upewniłem się, nie żyje, co dalej ???
Drugi myśliwy dzwoni na pogotowie:
- halo pogotowie? tu w lesie, przy drodze na Ostrołękę, leży ranny, postrzelony myśliwy, chyba nie żyje!!! przyślijcie karetkę szybko!!!
- już, niech się pan uspokoi, proszę upewnić się że ten człowiek nie żyje!
W telefonie słychać kroki, strzał i znowu kroki
- upewniłem się, nie żyje, co dalej ???