Humor
2 l
6
Żył sobie Dzidowiec w miescie wśrod bloków wielkiej płyty. Wszystko bylo szare bure i ponure. Nagle napotkał Złotą Rybkę która mówi:
-Uwolnij mnie, a spełnie twoje życzenie.
Na co Dzidowiec:
-Wypierdalaj.
Jednak jak wiadomo Dzidowcy mimo, że z zewnątrz to twarde skorupy i bezuczuciowe koniobijce, w środku mają ogromne serce i postanowił uwolnić Rybkę.
-A więc jakie jest twoje życzenie?
-Chciałbym tylko jednego: mieć za oknem najładniejszy widok świata, a nie te szare płyty i smog.
-Nie ma sprawy. Idź do domu, gdy sie rano obudzisz i wyjrzysz na zewnątrz będziesz to miał.
Dzidowiec poszedł do domu, zwalił konia 7x przed spaniem, obejrzał troche maratonu Bomby na żywo i zasnął. A rano gdy sie obudził wyglądało to tak:
-Uwolnij mnie, a spełnie twoje życzenie.
Na co Dzidowiec:
-Wypierdalaj.
Jednak jak wiadomo Dzidowcy mimo, że z zewnątrz to twarde skorupy i bezuczuciowe koniobijce, w środku mają ogromne serce i postanowił uwolnić Rybkę.
-A więc jakie jest twoje życzenie?
-Chciałbym tylko jednego: mieć za oknem najładniejszy widok świata, a nie te szare płyty i smog.
-Nie ma sprawy. Idź do domu, gdy sie rano obudzisz i wyjrzysz na zewnątrz będziesz to miał.
Dzidowiec poszedł do domu, zwalił konia 7x przed spaniem, obejrzał troche maratonu Bomby na żywo i zasnął. A rano gdy sie obudził wyglądało to tak: