36
Niestety tytułu książki nie pamiętam, kojarzę tylko tyle że napisana przez rosyjskich autorów.
Czemu o niej wspominam? Bo kojarzy mi się bardzo z tym ci się od kilku lat wyrabia na świecie.
Fabuła książki zaczyna się od akcji dywersyjnej. Napad na jednostkę wojskowa , kradzież broni, pościgi, wybuchy.
Kolejna akcja to podjudzanie ekstremistów. Później manipulacja politykami. Później znowu ekstremiści tylko z drugiej strony. Potem przekuptwo, zabójstwa na zlecenie, porwania.
Malo tego, glowni bohaterowie w swoim działania są nie tyle fanatyczni co skrajnie przekonani o słuszności postępowania i gotowi do osobistych poświęceń.
Generalnie im dłużej się czyta tym większe przeświadczenie że głowni bohaterowie są tymi złymi. Ich celem jest ogólna rozpierducha , podjudzanie ludzi, obowiazkowa służba wojskowa w niemal każdym kraju i przekonywanie rządów do przepierdolenia każdej kasy w ręce kompleksu przemysłowo militarnego.
Przez bite 300 stron ma się wrażenie że ich celem jest ogólnoświatowy konflikt i zniszczenie ludzkości.
A na ostatnich dwóch stronach plot twist.
Cala ekipa złoli przybyła z przyszłości. Z przyszłości w której ludzkość przezwyciężyła konflikty, zaczęła pokojowe współżycie i skupiła się na kulturze i sztuce. A następnie została najechana przez kosmitów którzy bez problemu podbili ową krainę łagodności.
Kilkudziesięciu ludzi uciekło 15 lat w przeszłość, i zmienili bieg historii. Tak że w dniu przybycia kosmitów, swiat jest na krawędzi wybuchu globalnej wojny, na każdej większej ulicy w każdym mieście stoja "porzucone" ciężarówki pelne broni, a ziemska orbita jest zapchana satelitami bojowymi niemal każdego kraju.
Książkę czytalem raz jakieś dziesięć lat temu. Oddałem do biblioteki i potem nie potrafiłem znaleźć. Na forach czytelniczych też mi nie pomogli z szukaniem.
Teraz mam niepokojące skojarzenia.
Czemu o niej wspominam? Bo kojarzy mi się bardzo z tym ci się od kilku lat wyrabia na świecie.
Fabuła książki zaczyna się od akcji dywersyjnej. Napad na jednostkę wojskowa , kradzież broni, pościgi, wybuchy.
Kolejna akcja to podjudzanie ekstremistów. Później manipulacja politykami. Później znowu ekstremiści tylko z drugiej strony. Potem przekuptwo, zabójstwa na zlecenie, porwania.
Malo tego, glowni bohaterowie w swoim działania są nie tyle fanatyczni co skrajnie przekonani o słuszności postępowania i gotowi do osobistych poświęceń.
Generalnie im dłużej się czyta tym większe przeświadczenie że głowni bohaterowie są tymi złymi. Ich celem jest ogólna rozpierducha , podjudzanie ludzi, obowiazkowa służba wojskowa w niemal każdym kraju i przekonywanie rządów do przepierdolenia każdej kasy w ręce kompleksu przemysłowo militarnego.
Przez bite 300 stron ma się wrażenie że ich celem jest ogólnoświatowy konflikt i zniszczenie ludzkości.
A na ostatnich dwóch stronach plot twist.
Cala ekipa złoli przybyła z przyszłości. Z przyszłości w której ludzkość przezwyciężyła konflikty, zaczęła pokojowe współżycie i skupiła się na kulturze i sztuce. A następnie została najechana przez kosmitów którzy bez problemu podbili ową krainę łagodności.
Kilkudziesięciu ludzi uciekło 15 lat w przeszłość, i zmienili bieg historii. Tak że w dniu przybycia kosmitów, swiat jest na krawędzi wybuchu globalnej wojny, na każdej większej ulicy w każdym mieście stoja "porzucone" ciężarówki pelne broni, a ziemska orbita jest zapchana satelitami bojowymi niemal każdego kraju.
Książkę czytalem raz jakieś dziesięć lat temu. Oddałem do biblioteki i potem nie potrafiłem znaleźć. Na forach czytelniczych też mi nie pomogli z szukaniem.
Teraz mam niepokojące skojarzenia.