25
Kiedyś kupowałem płyty artystów których lubię, od Kultu, przez Budkę Suflera, Republikę, Kalibery, Gurale, 3W, Deep Purple, Bisza, Vałenema, Nosowską, Steczkowską, jakiś Olfield etc etc.
I jak wrzucałem płytę do napędu to WMP sugerował mi zgranie i utworzenie kopii, zawsze robiłem dwie. WMA do tradycyjnych odtwarzaczy i mp3 do auta i innych empetrójek. Można powiedzieć że byłem wirtuozem swojego sprzętu grającego (wtedy empetrójka, radio samochodowe, i głośniczki logitech zasilane ze skuterowego akumulatora, a później samochodowego to był "szpan na max)".
Lata minęły, obecny laptop nie ma nawet szufladki na płyty, muzykę słucham jedynie z jutuba.
Chciałbym sobie zrobić zestaw grający dla starych ludzi, czyli głośniczek po bluetooth który połączy się z biblioteką telefonu w miejscach gdzie nie ma zasięgu albo pakietu na internety.
I tutaj jest pytanie, czy robić offgrid, zrzucić bibliotekę ze starego konkutera na jakiś pendrive i kupić pod to jakiś JBL czy zgrać to na jakiś budźetowy odtwarzacz i przez wejście aux połączyć z radiem roboczym Makita dmr116.
Cel to słuchanie mojej klasyki podczas prac remontowych i biwakowania autem w plenerze.
I jeszcze jedno, czy jest jakaś sensowna wypalarka płyt na usb która zrobi płyty do słuchania w aucie, czy lepiej odpalić offline stary komputer z nero i po prostu sobie zrobić zapas na tradycyjnych płytkach?
Tak wiele pytań, tak bardzo wypierdalam :D
I jak wrzucałem płytę do napędu to WMP sugerował mi zgranie i utworzenie kopii, zawsze robiłem dwie. WMA do tradycyjnych odtwarzaczy i mp3 do auta i innych empetrójek. Można powiedzieć że byłem wirtuozem swojego sprzętu grającego (wtedy empetrójka, radio samochodowe, i głośniczki logitech zasilane ze skuterowego akumulatora, a później samochodowego to był "szpan na max)".
Lata minęły, obecny laptop nie ma nawet szufladki na płyty, muzykę słucham jedynie z jutuba.
Chciałbym sobie zrobić zestaw grający dla starych ludzi, czyli głośniczek po bluetooth który połączy się z biblioteką telefonu w miejscach gdzie nie ma zasięgu albo pakietu na internety.
I tutaj jest pytanie, czy robić offgrid, zrzucić bibliotekę ze starego konkutera na jakiś pendrive i kupić pod to jakiś JBL czy zgrać to na jakiś budźetowy odtwarzacz i przez wejście aux połączyć z radiem roboczym Makita dmr116.
Cel to słuchanie mojej klasyki podczas prac remontowych i biwakowania autem w plenerze.
I jeszcze jedno, czy jest jakaś sensowna wypalarka płyt na usb która zrobi płyty do słuchania w aucie, czy lepiej odpalić offline stary komputer z nero i po prostu sobie zrobić zapas na tradycyjnych płytkach?
Tak wiele pytań, tak bardzo wypierdalam :D