54
Często w dyskusji katolicy powołują się na nieufność wobec „protestanckich” źródeł min. protestanckiego tłumaczenia Biblii ze względu na to że nie ma tzw. imprimatur czyli oficjalnego zatwierdzenia przez Kościół. Dziś chciałbym podciąć dyskusję nad tym ile warte jest owe imprimatur i czy faktycznie KK jest niezłomnym obrońcą prawdy zawartej w Biblii. Zanim zacznę zdefiniujmy o czym mowa:
Księgi deuterokanoniczne (wtórnokanoniczne) – termin używany w katolicyzmie i prawosławiu na określenie tych spośród ksiąg Pisma Świętego Starego Testamentu funkcjonujących w kanonie tych wyznań, których nie zawiera Biblia hebrajska. Samo określenie deuterokanoniczne nawiązuje do kwestionowania kanoniczności tychże ksiąg w odróżnieniu od ksiąg protokanonicznych, które uznaje za natchnione zarówno judaizm, jak i całe chrześcijaństwo. Przykładami takich ksiąg są:
Księgi Machabejskie, Księga Mądrości, Księga Tobiasza, Księga Judyty, Księga Barucha itd.
Czy  księgi deuterokanoniczne były uznawane przez KK cały czas? Nie, ich oficjalne zatwierdzenie to dopiero Sobór Trydencki(1545-1563). Mamy więc tak: primo - jasne rozróżnienie(nawet przez KK) na księgi kanoniczne i dodane do kanonu oraz ultimo – arbitralne dodanie do oficjalnego zabioru uważanego za autorytatywny ksiąg które do niego nie należą aż piętnaście setek lat po uformowaniu się kanonu Biblii.
Czemu to jest takie ważne? Bo KK nie przyznając się głośno do doklejenia ksiąg nienatchnionych wyciąga z nich wnioski. Na dodatek ten kościół oskarża innych o manipulacje lub brak dostatecznej wiedzy do wszelakiego obcowania z Pismem. Tu wchodzimy w dugi termin:
Apokryf – określenie używane obecnie głównie w kontekście religijnym wobec ksiąg o tematyce biblijnej, uważanych za nienatchnione i co za tym idzie niewchodzących w skład Kanonu Biblii. Przykładem apokryfów w Biblii katolickiej(np. Tysiąclatce) są: Dodatki do Księgi Estery, Dodatki do Księgi Daniela (Modlitwa Azariasza, Pieśń Trzech Młodzieńców, Historia o Susannie, Bel i Smok) itd.
Problemów z Katolickim tłumaczeniem jest więcej, często zdarza się że brakuje jednego słowa które zmienia znaczenie wersetu, w innych miejscach wyrażenia są złagodzone by nie były oczywistym atakiem w już ustanowione doktryny katolickie – za mało miejsca by o tym wszystkim napisać więc zakończę paroma pytaniami. W kontekście tego co zostało powiedziane – co sądzisz o księgach deuterokanonicznych? Czy KK ma prawo arbitralnie modyfikować kanon i to po piętnastu wiekach? Czy takie działania nie rzucają cień na instytucje która uzurpuje sobie nieomylność oraz wyłączność w sprawach wiary?
0.067795038223267