21
To że piszę do was oznacza, że nie zostało mi wiele czasu, moi drodzy dzidowczanie...
A tak serio to weź ktoś pomóż proszę  znaleźć film który oglądałem z 15 lat temu i dziś trzepnął mnie flashback z niego. Pamiętam, że wtedy zrobił na mnie wrażenie i chciałbym sprawdzić jak wejdzie teraz, ludzi tu jak mrufkuf więc liczę na was. Oczywiście coś tam skapnie dla dobrej duszy, ale do brzegu.


Film raczej stary, wydany na pewno nie wcześniej niż w 2000 roku. Akcja filmu działa się też w raczej dawnych czasach, albo zaściankowym kraju, klimat szary i smutny.
Główny bohater był wielkim facetem w typie mruka, który chyba był generalnie cały czas smutny, ale nie pamiętam dlaczego. Występował jako siłacz, nie wiem co to były za występy, coś ala cyrk, ale chyba nie akurat cyrk, może bardziej coś jak obwoźna trupa. Wydaje mi się że był w jakiś sposób przez nich ubezwłasnowolniony. Później odzyskał wolność, wykupił się, albo coś w tym stylu no i siedząc w chacie chciał udowodnić komuś swoją siłę, przebił gwoździem trzymanym w ręce deskę i przebił na wylot robiąc sobie dziurę w udzie. Następnie dostał gangrenę, nie chciał żeby mu nogę ujebali długo, w końcu się zgodził, ale i tak po jakimś czasie zmarł. Koniec.
Zróbcie mi prezent sobotni na pocieszenie bo egzamin dziś oblałem...
Żartuje jebe mnie ten egzamin, ale film się przyda, dobrej nocki wampiry 
0.056521892547607