153
Dzidki powiedzcie, że nie jestem aż tak zjebany że został mi tylko spacer z liną do lasu. Dwa tematy które chyba są ze sobą połączone. Czy ktoś był w takiej sytuacji i powie mi jak mam przestawić swój łeb? Od prawie 3 lat jestem po ślubie. Pół roku przed ślubem dowiedzieliśmy się że będziemy mieć dziecko. Seks raz / dwa w tygodniu no nie było źle. Ale odkąd dowiedziałem się że żona w ciąży to nie mogę przemóc się żeby włożyć pyze w jej dzibge.. obrzydza mnie myśl że była (wtedy jest) tam nasza córka. Od dnia w którym dowiedziałem się że zostanę ojcem nie uprawialiśmy seksu bo ja nie chcę. Byłem przy porodzie, widziałem tą krew jak w jakiejś rzeźni i od tamtej pory to juz wgl nie mogę się przemóc. Żonka coś tam inicjowała ale zawsze miałem wymówkę, jak córa skończyła pół roku żona już bardziej naciskała ale ja nie dam rady, widzę w niej tylko matkę mojego dziecka nie kobietę która mnie podnieca.  Od tamtej pory wyzywa mnie od pedałów, ulańców (zażeram nerwy codziennie browar i od ślubu +14 kg) oblechów itp.i tak sobie żyjemy w kłótniach nerwach całe dnie. Oboje się zaniedbaliśmy, ja przytyłem ona przestała się ładnie ubierać, malować chodzić do fryzjera, kosmetyczki mimo że nas stać. Dziecko i tak większość czasu siedzi u jej mamy nie mamy o czym gadać, nic nie robimy wspólnie. Drugi problem to jej przyjaciółka. Kiedyś mnie wkurzała a teraz... Ideał. Po prostu cały czas o niej myślę i o tym dlaczego moja żona nie jest taka jak ona. Często się z nią widujemy, jest bardzo ładna, dobrze zarabia, zajebiście gotuje, lubi szybkie fury, wypady w góry, urządza super imprezy na które zaprasza sporą ilość osób ( nasze jedyne wyjścia do ludzi) no po prostu jej życie jest ciekawe. Wcześniej była w toksycznym związku i wkoło płakała mojej żonie jak to jej źle, ogólnie straszna maruda i nie mogłem tego znieść (chociaż facet faktycznie się stoczył i miała w pełni rację że go olała) ale od roku jak się po tym pozbierała to jest super babka i jak tylko któraś wspomni że z kimś pisze to jestem w środku zły i mam nadzieję że nic z tego nie wyjdzie. Terapia odpada bo mieszkam na wsi zabitej dechami na Podkarpaciu i jak tylko na jakąś pójdę to wszyscy będą wiedzieć o moim zjebaniu co za chłop ze nie chce z babą w seksy.
0.059790134429932