Dyskusje ogólne
2 l
44
Trochę mnie to nurtuje.
Nie sądzicie, że coś jest grubo nie tak.
W mediach można usłyszeć oraz przeczytać wszędzie, że za dwa do pięciu lat Rosja zaatakuje Polskę.
A Polski rząd robi szopkę, mianowicie jest wręcz pewne oficjalnie, że atak na Polskę będzie a rząd aktualnie odwala szopkę jakich mało. Zamiast zająć się realnym zagrożeniem, jakie nastąpi to ciągną tę farsę z wąsikiem i tym drugim. Prezydent wetuje i zmienia różne ustawy. Jakby dorwanie się teraz do władzy było jednym ich celem. Bądź (o tym w dalszej części).
Z drugiej strony, a co jeśli rudy chuj już sprzedał Polskę i jednym celem było dostanie się do władzy. I teraz walczą by jak najwięcej wyrwać dla siebie. A przy okazji zdyskredytować stabilność kraju będącego w sojuszu NATO. Co może źle rzutować w opinii u innych sojuszników i spowodować niechęć pomocy krajowi który jest wewnętrznie niestabilny. Co powoduje jego słabość a linia Wisły to tylko chwilowe spowolnienie podbojów ruskich.
Naród Polski, odniosłem wrażenie, że nie dopuszcza do świadomości tego iż za dwa do pięciu lat zostanie zaatakowany. A rząd nic nie robi, po za walką o władzę by się dobrać do budżetu który okazuje się większy o prawie 25% niż wcześniej zakładano. Skoro Kraj i tak idzie na straty to co im zależy.
Nie sądzicie, że coś jest grubo nie tak.
W mediach można usłyszeć oraz przeczytać wszędzie, że za dwa do pięciu lat Rosja zaatakuje Polskę.
A Polski rząd robi szopkę, mianowicie jest wręcz pewne oficjalnie, że atak na Polskę będzie a rząd aktualnie odwala szopkę jakich mało. Zamiast zająć się realnym zagrożeniem, jakie nastąpi to ciągną tę farsę z wąsikiem i tym drugim. Prezydent wetuje i zmienia różne ustawy. Jakby dorwanie się teraz do władzy było jednym ich celem. Bądź (o tym w dalszej części).
Z drugiej strony, a co jeśli rudy chuj już sprzedał Polskę i jednym celem było dostanie się do władzy. I teraz walczą by jak najwięcej wyrwać dla siebie. A przy okazji zdyskredytować stabilność kraju będącego w sojuszu NATO. Co może źle rzutować w opinii u innych sojuszników i spowodować niechęć pomocy krajowi który jest wewnętrznie niestabilny. Co powoduje jego słabość a linia Wisły to tylko chwilowe spowolnienie podbojów ruskich.
Naród Polski, odniosłem wrażenie, że nie dopuszcza do świadomości tego iż za dwa do pięciu lat zostanie zaatakowany. A rząd nic nie robi, po za walką o władzę by się dobrać do budżetu który okazuje się większy o prawie 25% niż wcześniej zakładano. Skoro Kraj i tak idzie na straty to co im zależy.