Człowiek idzie do lekarza. Mówi, że ma depresję, że życie wydaje się trudne i okrutne, że czuje się samotny w groźnym świecie, w którym to, co go czeka, jest niejasne i niepewne. Lekarz odpowiada: „Leczenie jest proste. Dziś wieczorem w mieście jest występ wielkiego błazna Pagliacciego. Idź go obejrzeć, to powinno cię rozweselić”. Mężczyzna wybucha płaczem i Mówi: „Ale doktorze… ja jestem Pagliacci”.