22
Witamina słońca. Bierzemy tysiące jednostek, a nawet nie wiemy, po co to jest. Wapń (i sporo innych dupereli), ale głównie chodzi o wapń, którego dzięki D3 więcej wchłaniamy i mniej wydalamy. Mało słońca to osteoporoza na starość, a za dużo to kamienie nerkowe (takie wapienne).

To ile tego w końcu brać? Ano zdania ekspertów są podzielone, ale nasz rząd przecież wie co dla nas najlepsze i w aptece nie dostaniecie więcej niż 4k jednostek w tabletce. Niektórzy w formie terapii biorą po 50k miesięcznie przez pół roku, także dorosły piwniczak, co nigdy na słońce nie wychodzi może śmiało lecieć do 10k miesięcznie.

Osteoporozę raczej można odblokować dopiero na starość, za to dzieci mogą zacząć z deformacjami kostnymi (taka wersja osteoporozy dla najmłodszych). Noworodki i kobiety w ciąży są bardzo podatne na D3 i 400 jednostek powinno wystarczyć. I tak, można wypić D3 z mlekiem matki, także karmiąc piersią nie wracajcie do większych dawek

Dodatkowo panie może zaciekawić też fakt, że niektóre lampy w solariach mają promieniowanie UVB, czyli przyczyniają się do produkcji witaminy D3. Panowie z JBZDY lubią azjatki więc dla nich mam jedną z przedstawicielek mocno nasyconych witaminą.
Witamina D3
A jak to wygląda z produkcją D3 u murzynów? Nie jestem rasistą, ALE, jak wszyscy wiemy, murzyni nie lubią pracy, a że witaminę D3 trzeba produkować, to mają jej mało.
Witamina D3
Badanie przeprowadzone przez amerykański instytut NHANES (taki GUS od zdrowia i żywności) w latach 2001 - 2010, przebadali lekko ponad 26 000 ludzi. Murzyni ewidentnie mają braki.

Jako że jesteśmy przy murzynach, to przejdźmy do innych zwierząt. Otóż szczury i inne gryzonie bardzo źle znoszą witaminę D3, a pomysłowy biały człowiek to wykorzystał i tak oto D3 jest też trutką na szczury. Szczury mogą być dość silne (mam flashbacki z tibii), także dawka jest naprawdę spora.
Witamina D3
1kg trutki zawiera ok. 25-30 milionów jednostek, a największa paczka w aptece ma 150 kapsułek po 4k jednostek, czyli wiadro trutki zawiera 50 największych paczek, czyli pojedyncza kosteczka to jedna paczka. Może i trutki nie są zdrowe, ale za to wychodzą taniej! Nie reklamuję produktów - dałem z siebie całe 30% i zdjęcia wrzucam byle jakie z googla.

D3 też jest dodawana do paszy dla drobiu, ale tu mówimy raczej o jednej tabletce w całym kilogramie paszy. Słońce nie robi im większej różnicy, także piwniczaki ściółkowe dostają tyle samo co chady na wybiegu.

No a co z przedawkowaniem? Dla tych, którym życie niemiłe już spieszę z odpowiedzią.
Witamina D3
Otóż przedawkować witaminy D3 jako takiej nie można i można jednocześnie. Sama w sobie nie jest groźna, ale zwiększa ilość wapnia w organizmie i to jest już groźne (hiperkalcemia - wygooglujcie sobie). Dawka śmiertelna zależy od tego, ile wapnia wpierdzielamy - teoretycznie gdybyśmy nie jedli go w ogóle, to D3 raczej by nas nie zabiła. Ale to tylko teoria, bo zawsze się trochę gwałci spożywa wapnia.

Anna Dąbrowska-Banaszek (ponoć niezrzeszona, ale z pisu) napisała interpelację (nr 30249, jakoś w 2022 r.), w której pytała “czy możemy pozwolić lekarzom rodzinnym zlecać badanie poziomu witaminy D3?”. Oznaczałoby to, że te badania byłyby refundowane z NFZ.

Nasz nieomylny rząd, a dokładniej Ministerstwo Zdrowia, odpowiedziało, że nie ma sensu tego w ogóle badać, bo w Polsce i tak ponad 90% ludzi ma niedobór tej witaminy i zamiast tego zalecają jej suplementowanie u wszystkich Polaków. Także nadal badanie jest refundowane tylko jeśli przepisze je lekarz specjalista, a nawet oni tego nie chcą robić, bo “po co?”
Witamina D3
Witamina D3 to technicznie rzecz biorąc steryd, a dokładniej kortykosteroid.

Jeśli chlejecie tony mleka czy tam jakiegoś innego źródła wapnia dziennie to lepiej zróbcie sobie badanie D3 i wapnia (prywatnie zapłaciłem ostatnio 80 zł i nawet nie było kolejki) i będziecie wiedzieć, czy brać i ile. Jak wyjdzie w normie to zależnie od Waszej diety możecie brać na spokojnie do 10k na utrzymanie poziomu, a kolejne badanie przy następnym wyjściu z piwnicy, czyli jakoś za rok czy tam za parę lat.

Wiadomo, gratis to uczciwa cena, ale jak jesteście normalni to jakieś 10-12 zł na miesiąc, czyli parędziesiąt groszy dziennie za zdrowie to nie tak źle.

Także bierzcie D3, bo jak coś będzie nie tak, to mogą Wam tego nawet nie zbadać i się będziecie bujać z kamieniami w nerkach albo będziecie jak te stare baby w kolejkach do lekarzy, co dorobiły się jedynie osteoporozy na starość.

DISKLEJMER: Nie jestem Waszym lekarzem i część informacji mogłem pominąć, np. umyślnie.
0.068086862564087