Humor
2 l
12
Wyobraźcie sobie, że jesteście Kamińskim. Wychodzicie z ciupy z myślą, ze jakim to nie legendarnym więźniem politycznym jesteście. Jakie to nagłówki gazet chwalące twoja postawe niezłomnego bohatera demokracji, terminatora korupcji, ostoji dla watpiacych w wygrana z Tuskiem jestes. Wchodzisz do domu, pierwsze kroki do barku po cos na gardło, a tu stara za tobą drze morde, ze jestes alkus i posmiewisko. Ty nie chcesz sluchac i nalewasz sobie zacną dawke checi do zycia. W glowie masz juz riposte, ktora uciszy zmywarke. A ona jak partyzant wyskakujacy zza rogu wypala o ceracie i o tym, ze juz nikt ci jej pod dupe nie podłozy i ze jak sie sfajdasz to za drzwi cie wyperd...