Dyskusje ogólne
2 l
17
W polsce jest jedna jedyna szkoła "bycia sędzią" w krakowie i jest ona absurdalnie oblegana.
załóżmy że jest 100 miejsc dla uproszczenia
piszą sobie tam jakiś egzamin żeby się dostać. i niech będzie próg puntkowy 95% z ich egzaminu żeby się dostać.
to czy ktoś kto ma np. z tego egzaminu do szkoły sędziowskiej? sędziowania? 94%, a takich ludzi jest np. kolejne 100 to oni się już kategorycznie na sędziego nie nadają?
najlepsze jest to, że oni żadnego interesu w tym nie mają by było ich tak mało. Ba! to jest nawet przeciwko ich interesom. bo czy sędzia ma 5 rozpraw dziennie do których jest tony akt czy jedną zarobi dokładnie tyle samo. więc ograniczenie podaży sędziów jest de facto przeciwko ich interesom.
"hurrrrrr durrrrrrrrr ale moje piniondze podatki" no ale kurde kto nie miał tak, że prosta sprawa ciągnęła się wieki jak smród po gaciach. czy to mandat którego nie powinieneś mieć czy to jakaś sprawa spadkowa, rozwód i inne rzeczy ciągną się kurde czasem nawet latami.
załóżmy że jest 100 miejsc dla uproszczenia
piszą sobie tam jakiś egzamin żeby się dostać. i niech będzie próg puntkowy 95% z ich egzaminu żeby się dostać.
to czy ktoś kto ma np. z tego egzaminu do szkoły sędziowskiej? sędziowania? 94%, a takich ludzi jest np. kolejne 100 to oni się już kategorycznie na sędziego nie nadają?
najlepsze jest to, że oni żadnego interesu w tym nie mają by było ich tak mało. Ba! to jest nawet przeciwko ich interesom. bo czy sędzia ma 5 rozpraw dziennie do których jest tony akt czy jedną zarobi dokładnie tyle samo. więc ograniczenie podaży sędziów jest de facto przeciwko ich interesom.
"hurrrrrr durrrrrrrrr ale moje piniondze podatki" no ale kurde kto nie miał tak, że prosta sprawa ciągnęła się wieki jak smród po gaciach. czy to mandat którego nie powinieneś mieć czy to jakaś sprawa spadkowa, rozwód i inne rzeczy ciągną się kurde czasem nawet latami.